
Bolesna decyzja Mai Chwalińskiej. Tuż po triumfie w Wuhan przyszły złe wieści.
Maja Chwalińska ma za sobą największy sukces w zawodowej karierze. Polska tenisistka w niedzielę sięgnęła po tytuł w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Wuhan, pokonując w finale Brytyjkę Sonay Kartal. Radość z historycznego osiągnięcia nie trwała jednak długo. Kilkanaście godzin później zapadła ważna decyzja dotycząca jej najbliższych startów.
Maja Chwalińska!
Niesamowita jest historia tej dziewczyny, tyle w Nią wątpiono, skreślano, lekceważono. Nawet po Finale Roland Garros pojawiły się głosy, że to jednorazowy błysk.
Nic bardziej mylnego. Maja Chwalińska to już legenda. 🌟 https://t.co/XRcx2rURmw
— Wacław Jan Kroczek (@WaclawJan) October 19, 2026
Po efektownym triumfie w Chinach pojawiły się pytania, czy Chwalińska zdąży zregenerować się przed kolejnym turniejem. Polka była zgłoszona do zawodów WTA 500 w Ningbo, gdzie już w pierwszej rundzie mogła zmierzyć się z rodaczką Katarzyną Kawą.
Jeszcze bezpośrednio po finale trener tenisistki Jaroslav Machovsky podkreślał, że sztab potrzebuje czasu na ocenę sytuacji. Ostatecznie decyzja została podjęta bardzo szybko.
Chwalińska wycofała się z turnieju w Ningbo z powodu urazu lewego uda. Tym samym nie dojdzie do interesującego polskiego pojedynku z Katarzyną Kawą, na który liczyli kibice.
Miejsce 23-letniej zawodniczki w głównej drabince zajęła Ukrainka Daria Snigur. Co ciekawe, właśnie z tą tenisistką Kawa mierzyła się niedawno w kwalifikacjach. Wówczas Polka prowadziła pewnie 6:1, 2:0, gdy rywalka skreczowała z powodu problemów zdrowotnych.
Przeczytaj także – Polak został trenerem Dynama Kijów!
Wycofanie z zawodów w Ningbo oznacza, że Chwalińska będzie mogła skupić się na leczeniu urazu i regeneracji po niezwykle wymagających tygodniach. Ostatnie miesiące są dla niej przełomowe. Najpierw dotarła do finału Roland Garros, a teraz zdobyła premierowy tytuł rangi WTA 1000, dzięki któremu awansowała na 11. miejsce w światowym rankingu.
Na razie nie wiadomo, czy Polka będzie gotowa na kolejny turniej sezonu. Pod znakiem zapytania stoi jej występ w imprezie WTA 500 w Tokio, która rozpocznie się 26 października. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższych dniach.
Przeczytaj także – To koniec! Korona Kielce rozstała się z trenerem
Po historycznym sukcesie przyszła więc trudna wiadomość. Kibice mają jednak nadzieję, że problem zdrowotny okaże się niegroźny, a jedna z największych rewelacji obecnego sezonu szybko wróci na kort.














