
Real Madryt i Xabi Alonso planowali wspólny występ na długo przed objęciem trenerskiej funkcji przez legendę klubu, 1 czerwca 2025 roku. To był idealny mecz, godny następca Carlo Ancelottiego. Dwa tygodnie po przejęciu sterów przez Alonso, Klubowe Mistrzostwa Świata dobiegły końca, praktycznie bez przerwy przygotowawczej. Sześć meczów i porażka z PSG w półfinale to początek debiutanckiego sezonu Alonso. Siedem miesięcy później sukcesy trenera w Bayerze Leverkusen zakończył karierę w Realu. Teraz prezes klubu pośrednio wyjaśnia, że Alonso miał bardzo trudne warunki pracy i niemal był skazany na porażkę.
Xabi Alonso starł się z kilkoma gwiazdami superego Realu Madryt, a atmosfera w szatni podobno była zła. Nic nowego w Realu Madryt, ale gdy nie pojawiają się rezultaty, wewnętrzne konflikty zajmują zbyt dużo miejsca. Prezes klubu Florentino Perez podsumowuje sezon, który zakończył się bez tytułów, nie wskazując palcem na Xabiego Alonso, lecz na Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA.
PRZECZYTAJ: Nie chcemy Jose Mourinho, ale trenera Arsenalu Mikela Artetę
Klubowe Mistrzostwa Świata zepsuły sezon Realu Madryt
„Chciałbym wziąć udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, ale nie kosztem całego sezonu,” zaczyna prezes Realu Madryt, według dziennikarza transferowego Romano.
„Klubowe Mistrzostwa Świata zepsuły nam ten sezon. Nie mieliśmy przygotowań, a po trzech miesiącach mieliśmy 28 kontuzji. To proces nauki” – wyjaśnia Perez światu.
Czytaj na F7: Arsenal nie ma sensu sprzedawać Martina Ødegaarda teraz
Było to podsumowanie warunków pracy Xabiego Alonso aż do momentu, gdy klub i trener „uzgodnili” zakończenie umowy kontraktowej.















