
Upadek, milczenie i powrót. Prawdziwa walka Araujo.
Ronald Araujo od lat uchodzi za jednego z najbardziej charakterystycznych obrońców Barcelony — nie tylko ze względu na styl gry, ale także drogę, jaką przeszedł. Zawodnik, który zaczynał w rezerwach, z czasem stał się filarem defensywy i jednym z liderów szatni. W sezonie 2025/2026 pełnił nawet funkcję kapitana, zastępując kontuzjowanego Marca-André ter Stegena. Jednak za tą silną, boiskową postawą kryła się historia, o której kibice nie mieli pojęcia.
Kilka miesięcy wcześniej Araujo poważnie rozważał odejście z Barcelony. Wątpliwości narastały, a decyzja o przyszłości nie była oczywista. Właśnie wtedy ważną rolę odegrał Robert Lewandowski, który przekonywał młodszego kolegę, by został w klubie. Sugestia Polaka okazała się kluczowa — Urugwajczyk podpisał kontrakt aż do 2031 roku.
Przeczytaj: Klopp stawia warunki Realowi Madryt. Lista życzeń trenera ujawniona
Choć wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, sezon okazał się dla Araujo wyjątkowo trudny. Po fatalnym występie w meczu Ligi Mistrzów z Chelsea obrońca zniknął z boiska na kilka tygodni. Trener Hansi Flick tłumaczył to „kwestiami personalnymi”, ale prawda była znacznie poważniejsza.
W rozmowie z „Mundo Deportivo” Araujo ujawnił, że zmagał się z depresją — chorobą, która przez długi czas odbierała mu radość z gry i normalnego życia. Jak sam przyznał, przez półtora roku funkcjonował w stanie ciągłego lęku, który z czasem przerodził się w coś znacznie głębszego.
„Czułem, że nie jest ze mną dobrze — ani w sporcie, ani w życiu rodzinnym. Wiedziałem, że muszę poprosić o pomoc” — wyznał piłkarz.
Barcelona defender received support frm Real Madrid superstar during mental health battle
During his time out, Araujo received ample support frm his own teammates and the club itself, which did not force him to come back even though they were running short on defensive numbers.👇 pic.twitter.com/49DCFY7g6N— Fergusleo (@Fergusleo1) February 11, 2026
To szczere wyznanie pokazuje, jak ogromną presję dźwigają zawodnicy na najwyższym poziomie. Araujo, mimo swojej siły i pozycji w drużynie, nie był w stanie samodzielnie poradzić sobie z narastającymi problemami. Jego historia to ważny głos w dyskusji o zdrowiu psychicznym sportowców — temacie, który wciąż bywa bagatelizowany.
Przeczytaj: Haaland traci tempo. Czy dogoni Mbappé i Kane’a w wyścigu o Złotego Buta?
Dziś obrońca wraca do gry, ale przede wszystkim wraca do siebie. A wsparcie, jakie otrzymał — także od Lewandowskiego — pokazuje, że w piłce nożnej prawdziwe przywództwo nie zawsze objawia się na boisku.












