Napastnik Tottenhamu odpowiada na spekulacje o powrocie do Evertonu.
Napastnik Tottenhamu Hotspur, Richarlison, wydał obszerne oświadczenie w związku ze spekulacjami na temat możliwego transferu do Evertonu w dniu końca zamknięcia roku.
David Ornstein z The Athletic poinformował w niedzielę, że zawarto zasadniczą umowę dotyczącą powrotu brazylijskiego reprezentanta do Evertonu – cztery lata po tym, jak odszedł w przeciwnym kierunku.
Newcastle jest blisko wielkiej transakcji za ekscytującego gwiazdora Ligue 1, podczas gdy odejście Nicka Woltemade’a jest blisko
Później okazało się, że uzgodniono pakiet wart 35 milionów funtów, a Iliman Ndiaye z Evertonu miał trafić do Spurs w osobnej transakcji wartej 60 milionów funtów.
Jednak Richarlison opublikował na Instagramie zagadkowy post niedługo po pierwszych doniesieniach – zdjęcie portugalskojęzycznego muralu z napisem po angielsku: „Jestem złoczyńcą w wielu źle opowiedzianych historiach.”
Richarlison: „Nikt nie powinien już decydować o mnie”
Fabrizio Romano poinformował w poniedziałek po południu, że 28-latek nie zawarł jeszcze osobistych warunków z Evertonem – co, mimo doniesień o przeciwnych doniesieniach, bezpośrednio powstrzymało transfer Ndiaye na stadion Tottenham Hotspur. Senegalczyk ma teraz dołączyć do Manchesteru City w dniu zamknięcia zamknięcia roku.
Richarlison opublikował już dwa oświadczenia – oba napisane po portugalsku – za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W poście na Instagramie napisał:
„Po wszystkim, przez co przeszłam przez ostatnie lata, postanowiłam, że NIGDY więcej nikt inny nie zdecyduje o mojej przyszłości za mnie.
Przeszłam przez wiele złych rzeczy w tym czasie i prawie wszystkie były spowodowane decyzjami innych. Presja, groźby, zemsta — nic z tego mnie nie przeraża. Przeszłam przez gorsze rzeczy… uwierz mi!
Zawsze mówiłem jasno, przy każdej okazji, że każda przeprowadzka do innego miejsca musi być też dobra dla klubu. Gdyby tak nie było, nigdy bym tego nie zaakceptował… tak samo jak nie zaakceptowałem, gdy wszystko się tu rozpadło i mnie potrzebowali. Zostałem i dałem z siebie wszystko.
Mam nadzieję, że potraktują moją sytuację z takim samym szacunkiem, jaki zawsze miałem wobec Spurs i wszystkich, którzy ze mną pracowali w tym okresie.
Tylko nie próbuj decydować za mnie.”
„Everton jest mi bliski sercu”
Następowało nowe oświadczenie:
„Jeśli Spurs i Everton się zgodzią, wrócę do klubu, który jest mi bliski.
Moim zamiarem było wrócić do miejsca, w którym byłem tak szczęśliwy. Ale negocjacje były napędzane tym, czego chcieli inni – a to już nie jest prawdą.
Pomimo całego zamieszania, mam kontrakt ze Spurs i będę dostępny dla klubu.”
Były zawodnik Chelsea Marcel Desailly: „Klub potrzebuje napastnika, który 'kocha Manchester United’








