
Newcastle zainteresowane napastnikiem Chelsea za 30 mln funtów. Ben Jacobs ujawnia kulisy – i nie chodzi o Nicolasa Jacksona.
Newcastle United przygotowuje się do bardzo gorącego letniego okna transferowego. Choć w ostatnich tygodniach najwięcej mówi się o możliwych odejściach z St James’ Park, klub równolegle pracuje nad wzmocnieniami. Według informacji Bena Jacobsa, jednym z głównych celów transferowych ma być Liam Delap z Chelsea, a nie – jak sugerowano wcześniej – Nicolas Jackson.
🚨 Newcastle are interested in Liam Delap, but I'm told he would like to stay and fight for his place at Chelsea.
(@JacobsBen) #CFC pic.twitter.com/SHw05IhMlF
— Chelsea Dodgers (@TheBlueDodger) May 6, 2026
Newcastle szykuje się na duże zmiany kadrowe
Nowe przepisy Premier League dotyczące Squad Cost Ratio wymuszają na klubach większą dyscyplinę finansową. Newcastle, które w ostatnich latach mocno inwestowało, musi teraz liczyć się z koniecznością sprzedaży jednego lub dwóch kluczowych zawodników.
Wśród potencjalnych odejść wymienia się:
- Tino Livramento – tylko dwa lata kontraktu, idealny moment na sprzedaż
- Anthony Gordon – według źródeł GMS chce rozważyć nowe opcje
- Sandro Tonali, Bruno Guimarães, Nick Woltemade – ich przyszłość również nie jest pewna
Choć brzmi to jak początek „eksodusu”, Jacobs podkreśla, że klub nie zamierza jedynie łatać budżetu. Część środków z ewentualnych sprzedaży ma zostać przeznaczona na konkretne wzmocnienia, które pozwolą Eddie’emu Howe’owi ponownie powalczyć o Ligę Mistrzów.
O co chodzi z Squad Cost Ratio? Chodzi o nowe zasady finansowe Premier League, które mają zastąpić dotychczasowe FFP (Financial Fair Play). Squad Cost Ratio (SCR) to świeży mechanizm kontroli wydatków klubów, który zacznie obowiązywać w pełni od sezonu 2025/26. Jego celem jest ograniczenie sytuacji, w której kluby wydają znacznie więcej, niż zarabiają.
Przeczytaj także – Chelsea i Manchester United walczą o tego samego trenera
Liam Delap na celowniku Newcastle
Według Bena Jacobsa, Newcastle poważnie rozważa sprowadzenie Liam Delapa, który w Chelsea pełnił marginalną rolę, głównie z powodu świetnej formy João Pedro.
„Jest zainteresowanie Liamem Delapem, szczególnie – jak słyszę – ze strony Newcastle United, które chce dodać kolejnego napastnika latem” – mówi Jacobs.
Co ważne, Delap chce zostać w Chelsea i walczyć o miejsce, ale jego przyszłość zależy od nowego menedżera. Klub z Londynu jest otwarty na sprzedaż, a cena ma wynosić około 30 mln funtów.
Przeczytaj także – Zwolniony, ale pożądany. Rosenior na celowniku dwóch angielskich klubów
Jacobs jednocześnie ucina spekulacje dotyczące Nicolasa Jacksona:
„Jeśli Newcastle ma sięgnąć po napastnika Chelsea, to bardziej prawdopodobny jest Delap niż Nico Jackson”.
Delap z ogromnym potencjałem
Były menedżer Delapa z Ipswich wypowiadał się o nim w samych superlatywach:
„Pod względem atrybutów jest jednym z najlepszych na świecie. Czy może grać dla największych klubów? Zdecydowanie tak”.
To właśnie ten potencjał sprawia, że Newcastle widzi w nim idealne uzupełnienie ataku.
Czy ktoś musi odejść, by Delap przyszedł? Niekoniecznie
Choć mówi się o możliwych odejściach Nicka Woltemade czy Yohana Wissy, Jacobs podkreśla, że transfer Delapa nie zależy bezpośrednio od sprzedaży napastnika.
Newcastle chce:
- zainwestować środki z planowanych dużych sprzedaży,
- odbudować siłę ofensywną po odejściu Alexandra Isaka,
- dodać kolejnego napastnika, który odciąży Woltemade i Wissę.
„Newcastle potrzebuje jeszcze jednego napastnika. To priorytet. Ale nie oznacza to, że Woltemade musi odejść, by ktoś nowy przyszedł”.
Podsumowanie
Newcastle stoi przed jednym z najważniejszych okien transferowych ostatnich lat. Klub:
- straci 1–2 gwiazdy,
- zainwestuje środki w przebudowę,
- szuka nowego napastnika,
- najpoważniej myśli o Liamie Delapie, a nie o Nicolasie Jacksonie.
Jeśli Chelsea zgodzi się na sprzedaż za około 30 mln funtów, Delap może stać się jednym z kluczowych elementów ofensywy Newcastle na sezon 2026/27.












