Amerykanie wrócili do sprawy Lewandowskiego. Mocne słowa po Złotej Piłce dla Kane’a

50
Po triumfie Kane’a przypomnieli o Lewandowskim. Nie mają żadnych wątpliwości. Zdjęcie - Newsy.Sportu, x.

Lewandowski okradziony ze Złotej Piłki? Mocne słowa po gali.

Tegoroczna gala Złotej Piłki przyniosła historyczne rozstrzygnięcie. Harry Kane sięgnął po najbardziej prestiżowe indywidualne wyróżnienie w świecie futbolu, zostając pierwszym Anglikiem od 25 lat oraz pierwszym piłkarzem Bayernu Monachium od 1981 roku, który zdobył tę nagrodę. Sukces kapitana reprezentacji Anglii sprawił jednak, że ponownie wrócił temat Roberta Lewandowskiego.

Zdaniem wielu ekspertów i kibiców Polak powinien już wcześniej zapewnić monachijczykom triumf w plebiscycie. Do tej kwestii powrócił amerykański portal Yahoo! Sports, który po sukcesie Kane’a przypomniał najbardziej kontrowersyjne decyzje w historii Złotej Piłki.

Według amerykańskich dziennikarzy nagroda dla Kane’a jest dla Bayernu pewnym symbolicznym zadośćuczynieniem za krzywdy, jakie wcześniej spotkały Francka Ribery’ego i Roberta Lewandowskiego.

Przeczytaj także – Ewa Pajor podbiła świat! Sensacyjne miejsce Polki w plebiscycie Złotej Piłki

Najpierw przypomniano sytuację z 2013 roku. Wówczas Ribery był liderem Bayernu, który zdobył potrójną koronę i zachwycał całą Europę. Mimo to Złotą Piłkę otrzymał Cristiano Ronaldo.

Jeszcze większe emocje budzi jednak przypadek Roberta Lewandowskiego. Amerykanie nie mają wątpliwości, że napastnik reprezentacji Polski został pozbawiony największej szansy na zdobycie trofeum w 2020 roku. W sezonie, w którym poprowadził Bayern do triumfów w Lidze Mistrzów, Bundeslidze i Pucharze Niemiec, organizatorzy odwołali plebiscyt z powodu pandemii COVID-19.

Dla wielu obserwatorów futbolu była to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji ostatnich lat. Lewandowski znajdował się w życiowej formie, seryjnie zdobywał bramki i był uznawany za zdecydowanego faworyta do triumfu.

Na tym jednak dyskusja się nie kończy. Portal przypomniał również wydarzenia z 2021 roku. Polak pobił wtedy legendarny rekord Gerda Müllera, zdobywając 41 bramek w jednym sezonie Bundesligi. Mimo tego Złota Piłka trafiła do Lionela Messiego.

W tamtym okresie wprowadzono także specjalną nagrodę dla najlepszego napastnika roku, która później otrzymała imię Gerda Müllera. Wielu kibiców i ekspertów odebrało ten ruch jako próbę wynagrodzenia Lewandowskiemu utraconej szansy na zdobycie głównego trofeum.

Choć Harry Kane zapisał się właśnie w historii Bayernu Monachium, dla wielu fanów niemieckiego giganta temat Roberta Lewandowskiego pozostaje wciąż otwartą raną. W opinii licznych obserwatorów futbolu Polak miał wszelkie argumenty, by przynajmniej raz w karierze sięgnąć po upragnioną Złotą Piłkę. Dziś, przy okazji sukcesu Kane’a, świat ponownie przypomina o jednej z największych niewykorzystanych historii w dziejach tego prestiżowego plebiscytu.

Przeczytaj także – Harry Kane zdobył Złotą Piłkę. Świat futbolu ma nowego króla

Brak postów do wyświetlenia