
Robert Lewandowski odpowiedział krytykom. „Wtedy zaczną się wielkie mecze”.
Robert Lewandowski nie zamierza przejmować się krytyką dotyczącą jego skuteczności w Chicago Fire. Choć liczby Polaka są obecnie niższe niż wielu kibiców mogło oczekiwać, sam napastnik podkreśla, że od początku miał jasno określony plan. Najważniejszy moment sezonu dopiero nadchodzi.
Lewandowski spokojny o swoją formę
Kapitan reprezentacji Polski zdobył dotychczas siedem bramek i zanotował dwie asysty w barwach Chicago Fire. Mimo że jego statystyki nie dorównują najlepszym gwiazdom MLS, zespół już zapewnił sobie miejsce w fazie play-off.
W rozmowie w podcaście „It’s Just Soccer”, Lewandowski przyznał, że przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych w trakcie sezonu była dla niego dużym wyzwaniem.
– Dołączyłem do zespołu bez okresu przygotowawczego. Musiałem od razu wejść w rytm meczowy, a między spotkaniami szukać czasu na dodatkową pracę. To zupełnie inna sytuacja niż ta, do której byłem przyzwyczajony w Europie – tłumaczył.
Przeczytaj także – Amerykanie wrócili do sprawy Lewandowskiego. Mocne słowa po Złotej Piłce dla Kane’a
„Kluczem będą play-offy”
37-letni napastnik podkreślił, że od kilku tygodni skupia się przede wszystkim na decydującej części sezonu.
– W mojej głowie już od kilku tygodni było jasne, że kluczem będą play-offy. Wtedy zaczną się te wielkie mecze. Jeśli podczas sezonu regularnego nie będę strzelał goli w kilku meczach, to nic się nie stanie – powiedział Lewandowski.
Polak zaznaczył, że obecnie najważniejsze jest dobro drużyny, a nie indywidualne osiągnięcia. Liczy jednak, że zarówno jego forma, jak i dyspozycja całego zespołu osiągną szczyt właśnie w najważniejszej fazie rozgrywek.
😬 Robert Lewandowski zawodzi w MLS! Jego statystyki wypadają blado na tle innych gwiazd! 🇵🇱
⚽ Początki wielkich piłkarzy w MLS:
🇵🇱 Lewandowski – 20 meczów, 7 goli, 3 asysty
🇦🇷 Messi – 14 meczów, 11 goli, 5 asyst
🇫🇷 Griezmann – 19 meczów, 14 goli, 6 asyst
🇺🇾 Suárez – 20 meczów, 16 goli, 5 asyst
🇩🇪 Müller – 7 meczów, 7 goli, 3 asysty
📉 Lewandowski nie strzelił gola od 10 września. Nadchodzące play-offy mogą być kluczowe dla oceny jego pierwszego sezonu w Chicago Fire.
ℹ️ Kanał Sportowy / Transfermarkt
— Newsy.Sportu (@Newsy_Sportu) October 28, 2026
Nie chce porównywać Chicago do Barcelony i Bayernu
W trakcie rozmowy Lewandowski został zapytany o różnice między grą w Chicago Fire a występami dla FC Barcelony czy Bayernu Monachium. Napastnik podszedł do tematu bardzo dyplomatycznie.
Podkreślił, że nie zamierza porównywać jakości kolegów z MLS do piłkarzy, z którymi występował w europejskich gigantach. Zwrócił jednak uwagę, że potrzebuje odpowiedniego wsparcia ze strony drużyny.
– Pole karne to moje królestwo. Tam czuję się najlepiej i wiem, co robić. Czasem potrzebuję po prostu odpowiedniej piłki – przyznał.
Przeczytaj także – Emocjonalne słowa Lewandowskiego. Mówi wprost o życiu po futbolu
Wielkie cele Chicago Fire
Lewandowski jest przekonany, że Chicago Fire ma jeszcze spory potencjał do rozwoju. Jego zdaniem zespół może być znacznie groźniejszy, jeśli poprawi współpracę w ofensywie i częściej będzie wykorzystywał atuty swoich liderów.
Na koniec rozmowy, Polak ponownie podkreślił znaczenie fazy play-off, porównując ją do najważniejszych momentów sezonu w NBA.
– Najważniejsze w piłce nożnej czy w NBA są play-offy. To jest ta różnica między chłopcami a mężczyznami – podsumował Lewandowski.
Doświadczony napastnik jasno daje więc do zrozumienia, że prawdziwa ocena jego amerykańskiej przygody nadejdzie dopiero wtedy, gdy rozpocznie się walka o najwyższe cele. Teraz liczy się jedno: być gotowym na najważniejsze mecze sezonu.












