Amorim miał rację co do rozpieszczonej gwiazdy Manchesteru United

0

W 2023 roku wywołało spore poruszenie, gdy argentyński nastolatek w koszulce Man United podszedł do rzutu karnego przed przyznanym przez FC Copenhagen – i wykopał trawę. Alejandro Garnacho próbował tego samego w rewanżu w Parken, tym razem obrońca FCK zablokował Argentyńczyka. Dwa osobne epizody, które wywołały poruszenie, zachowanie, którego nie spodziewałbyś się po zawodniku Manchesteru United. Gdy Ruben Amorim przejął stery w 2024 roku po zwolnieniu Ten Haga, Garnacho wyraźnie usłyszał, że musi wrócić do szkoły, by zrobić krok wstecz w edukacji piłkarskiej. Młody Argentyńczyk nie poradził sobie z tym. Teraz zarówno Amorim, jak i Garnacho to już historia na Old Trafford, ale teraz 21-latek przyznaje, że się wybrał.

W wywiadzie dla Sky Sports 21-latek mówi o swoim odejściu z Manchesteru United.

PRZECZYTAJ: Pojawiła się najnowsza informacja, która wykluczyła Tottenham z Premier League

Pierwsze pytanie brzmi, czy żałuje sposobu, w jaki odszedł z Man United.

„Może, tak. Naprawdę kochałem ten klub. Od początku dodawały mi pewności siebie. Przywieźli mnie z Hiszpanii do akademii i zabrali do pierwszej drużyny. To były cztery do pięciu lat miłości od wszystkich,” zaczyna Garanacho.

Który czuje, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w klubie zaczęły się psuć.

„Pamiętam, że przez ostatnie sześć miesięcy nagle nie grałem już tak jak wcześniej. Byłem na ławce sędziowskiej, co wcale nie jest złe. Miałem tylko 20 lat, ale w mojej głowie wydawało się, że muszę grać w każdą grę. W mojej głowie – a to może moja wina – zacząłem robić głupie rzeczy,” mówi Garnacho.

Czytaj na F7: Kane, Olise, Diaz – teraz Bayern Monachium podpisuje kontrakt z kolejną gwiazdą Premier League

Ruben Amorim miał rację, „zwalniając” Garnacho. Szkoda tylko, że Argentyńczyk musiał opuścić United, by zrozumieć, że to dla jego dobra.

Gdzie obstawiać Norwegię na Mistrzostwach Świata 2026?

Brak postów do wyświetlenia