
W zeszłym roku Ole Gunnar Solskjaer wystąpił w programie The Overlap „Stick to Football”, wspominając swoje czasy jako menedżer Manchesteru United. Zapytany o Anthony’ego Martiala, odpowiedział: „Tak utalentowany, taki utalentowany. W dobre dni nie dało się z nim grać. Miał dobry sezon. Grali razem, on i Marcus [Rashford], gdy zajęliśmy drugie miejsce w tym roku [w 2019/20]”. Jednak powszechne przekonanie wśród kibiców United było takie, że ostatnie sezony Francuza przed odejściem z Old Trafford w 2024 roku były czymś wielkim. Ostatnie lata pokazały, że francuski napastnik pogodził się z faktem, że jego kariera w najwyższej lidze może się skończyć.
Martial został sprowadzony przez Manchester United z Monako w 2015 roku jako najdroższy nastolatek wszech czasów. United musieliby nawet zgodzić się na klauzulę wypłaty dla klubu z Ligue 1, jeśli Martial zdobyłby Złotą Piłkę w ciągu czterech lat. Takie były oczekiwania.
PRZECZYTAJ: Eirik Horneland szczegółowo opowiada o tym, jak zostać szefem Colina Röslera i Erika Botheima
Anthony Martial skończył w Monterrey
Latem 2024 roku, gdy jego kontrakt (wreszcie) wygasł z United, Francuz przeszedł do greckiej piłki i AEK Athens jako zdecydowanie najlepiej opłacany zawodnik ligi, z roczną pensją około 3,3 miliona euro. W swoim pierwszym sezonie napastnik zdobył dziewięć bramek i dwie asysty, ale Martial miał trudności z dostawaniem minut w pierwszym zespole pod wodzą nowego trenera Marko Nikolicia, który latem 2025 roku zastąpił Matiasa Almeydę. Na początku września Martial również był postrzegany jako zbędny.
Potem we wrześniu 2025 roku były to Meksyk i Monterrey na dwuletnim kontrakcie, ale już po 20 meczach z jednym słabym golem Martial znów pakuje walizki. Według dziennikarza transferowego Romano, „strony zgodziły się rozwiązać umowę”, jak pięknie ją nazywa.
Czytaj na F7: Supercomputer zgadza się z całą Norwegią – plasuje norweską reprezentację narodową w pierwszej dziesiątce Mistrzostw Świata!
W ten sposób 30-letni Martial znów zostaje bez klubów. Nie warto mówić, w której lidze wystąpi następnym razem. Tak czy inaczej, życzymy Francuzowi powodzenia w jego podróży.















