
Vinicius narzekał na karę. Internet natychmiast przypomniał mu Lewandowskiego.
Decyzja władz LaLiga o zawieszeniu Viniciusa Juniora na cztery mecze wywołała ogromne emocje w Hiszpanii. Brazylijczyk uważa, że został potraktowany niesprawiedliwie, jednak w mediach społecznościowych wielu kibiców ma zupełnie inne zdanie. Co ciekawe, w centrum dyskusji niespodziewanie znalazł się Robert Lewandowski.
Piłkarz Realu Madryt został ukarany po wydarzeniach z meczu przeciwko Villarrealowi. Vinicius miał pociągnąć rywala za włosy, agresywnie ruszyć w kierunku arbitra i odepchnąć jednego z pracowników ligi. W efekcie LaLiga zdecydowała o czteromeczowym zawieszeniu.
Sam zawodnik nie krył rozgoryczenia. Po spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą przekonywał, że kara została ogłoszona w niewłaściwym momencie, a jej wymiar jest zbyt surowy. Brazylijczyk stwierdził nawet, że nie przypomina sobie podobnych przypadków i zasugerował, że wobec niego przepisy są stosowane wyjątkowo restrykcyjnie.
Vinicius Junior nie zgadza się z karą czterech meczów zawieszenia i uważa, że jest niesprawiedliwie traktowany przez władze La Liga 🇧🇷
– Nie pamiętam, żeby jakiś inny zawodnik został zawieszony na cztery mecze za szarpanie przeciwnika za włosy. Ale z Vinim to łatwe. Inne kluby i prasa i tak powiedzą, że to w porządku – wypalił Brazylijczyk 👀
— ETOTO (@etotopl) October 15, 2026
Te słowa błyskawicznie wywołały reakcję kibiców. Wielu z nich przypomniało bowiem historię Roberta Lewandowskiego z 2022 roku. Polski napastnik Barcelony został wtedy zawieszony na trzy mecze po spotkaniu z Osasuną. Powodem był gest dotknięcia nosa, który komisja rozgrywek uznała za skierowany przeciwko sędziemu i podważający jego decyzje.
Przeczytaj także – Lewandowski w kryzysie, inny Polak błyszczy w MLS. Fenomenalne trafienie Polaka
Internauci zaczęli porównywać oba przypadki. W licznych wpisach zwracano uwagę, że Lewandowski otrzymał tylko o jeden mecz krótsze zawieszenie za gest interpretowany jako obraźliwy, podczas gdy Vinicius został ukarany za zachowanie uznane za znacznie bardziej agresywne.
Did you know Lewandowski received a four-match ban for touching his nose Did you see us crying about the referee or LaLiga? Exactly! Keep that same energy. https://t.co/IcJF3QbZ8D
— El Forlán 🇹🇷 (@ElForlan2006) October 14, 2026
W sieci pojawiły się głosy, że kara dla Brazylijczyka jest wręcz zbyt łagodna. Komentujący przypominali wcześniejsze przypadki zawodników, którzy za obrażanie sędziów lub niesportowe zachowanie otrzymywali jeszcze surowsze sankcje. W tym kontekście nazwisko Lewandowskiego przewijało się wyjątkowo często.
Niektórzy kibice wskazywali nawet Polaka jako przykład zawodnika, który przyjął decyzję władz ligi bez publicznych pretensji. Ich zdaniem Vinicius powinien skupić się na grze zamiast podważać werdykt komisji dyscyplinarnej.
Przeczytaj także – Wilfredo Leon zmieni klub? Takich pieniędzy w siatkówce się nie odrzuca
Dyskusja pokazuje, że temat kar w hiszpańskiej piłce wciąż budzi ogromne emocje. Jedni uważają, że Vinicius został potraktowany zbyt surowo, inni są zdania, że mógł spodziewać się jeszcze dotkliwszych konsekwencji. Jedno jest pewne: wystarczyło kilka słów Brazylijczyka, by hiszpańscy kibice ponownie przypomnieli sobie głośną sprawę Roberta Lewandowskiego sprzed kilku lat.












