Chelsea może dolać sobie oliwy do ognia

7
Nkunku wraca do RB Leipzig przed meczem z Manchesterem City.

Nadzwyczajne spotkanie zostało zwołane na Stamford Bridge po sportowej sytuacji, która pogorszyła się pod rządami Grahama Pottera. Podczas gdy właściciele próbują dowiedzieć się, czy to menedżer jest problemem, zbliżają się ważne i decydujące mecze z rzędu. Teraz nie będziemy dolewać oliwy do ognia, ale sytuacja transferu, który pojawi się tego lata na Stamford Bridge, wcale nie jest podnosząca na duchu.

W Chelsea rozległy się burzliwe okrzyki, kiedy Todd Boehly i jego ekipa manewrowali, by pozyskać jednego z najostrzejszych ofensywnych graczy Bundesligi, zanim rywale wkroczyli do akcji. Christopher Nkunku strzelił 12 bramek w pierwszych 16 meczach Bundesligi w tym sezonie, osiem z nich padło w ostatnich ośmiu meczach. Tak było do listopada i finału Pucharu Świata.

Czytaj: Będzie najdroższym bramkarzem wszechczasów

Potem było spotkanie z reprezentacją Francji i paskudna kontuzja kolana, która wykluczyła 25-latka do końca stycznia. Na przełomie lutego do wspólnych treningów wrócił król strzelców.

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym z Manchesterem City w tym tygodniu powrót Nkunku wiele by znaczył dla RB Leizpig, ale teraz klub Bundesligi donosi, że reprezentant Francji ukończył dopiero pierwszą część wtorkowego treningu i są wątpliwości, czy Nkunku będzie w stanie zagrać z City.

Czytaj: QPR sprowadza legendę klubu

Francuz powrócił w drugiej połowie wygranego 3:0 meczu z Wolfsburgiem w sobotę, ale teraz wrócił na ławkę rezerwowych.

Chelsea podpisała kontrakt na transfer Nkunku po zakończeniu sezonu, inwestycja w wysokości około 70 mln euro wiąże się teraz z ryzykiem. To nie pierwszy raz, kiedy zawodnik po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją dopada kolejna kontuzja, a potem następna.

W imieniu Chelsea prosimy zespół RB Leipzig, aby nie przyspieszał procesu wysyłania Nkunku z powrotem na boisko. Christopher Nkunku w Chelsea, czy to dobry pomysł?

Czytaj: Sky Sports: Ogromne zainteresowanie zawodnikiem Bodø/Glimt w Bundeslidze