
W zimowym oknie transferowym sytuacja w Tottenhamie była bardzo dobra. Thomas Frank i zawodnicy Tottenhamu zmierzali do walki o utrzymanie. Weteran taki jak Andy Robertson miał być kuszony do podpisania kontraktu w styczniu, ale Szkot zdecydował się zakończyć dziewięcioletni okres od zakończenia kontraktu. Frank zniknął, Tottenham awansował do Premier League. W piątek londyński klub mógł pochwalić Robertsona jako nowego zawodnika Tottenhamu.
32-latek miał wiele ofert poza Anglią, ale chciał pozostać w Premier League. To idealnie odpowiadało Roberto de Zerbi i Tottenhamowi. Lewy obrońca, który przełamał szyfry w Premier League, teraz pomoże Tottenhamowi rozpocząć powrót na szczyt tabeli.
PRZECZYTAJ: Real Madryt gotów zapłacić dwa razy więcej niż Manchester United za pomocnika
Duński dyrektor sportowy Tottenhamu, Johan Lange, mówi o transferze, który wywołuje szerokie uśmiechy wśród sztabu Tottenhamu i De Zerbiego.
-Bardzo się cieszymy, że możemy powitać Andy’ego w klubie. Przede wszystkim jest znakomitym lewym obrońcą – jednym z najlepszych w historii Premier League – i zawodnikiem, który wzmocni naszą drużynę. Ponadto przez całą karierę pokazał swoje umiejętności, charakter i umiejętności przywódcze, jednocześnie walcząc o najważniejsze tytuły i zdobywając je. Profesjonalizm i zaangażowanie Andy’ego będą również nieocenione dla rozwoju naszej drużyny, a on podziela naszą ambicję i determinację, by przywrócić klubowi sukcesy” – powiedział dyrektor sportowy na stronie internetowej klubu.
Czytaj na F7: Beszyktas nadal szybko zmienia autokary po odejściu Solskjaera















