
Po trzech latach i 107 meczach dla Manchesteru United, Christian Eriksen odszedł jako wolny agent zeszłego lata. Wtedy jego agent pracował na pełnych obrotach od nowego roku, by znaleźć klub i ligę idealne dla swojego klienta. Eriksen chciał jechać na Mistrzostwa Świata z Danią, gdzie saudyjskie fundusze na pieniądze czy MLS i tak odpadały. Ostatecznie wybór padł na 11. najlepszy klub Niemiec. Ten wybór dał Eriksenowi bilet do reprezentacji, ale okazał się obrót, którego nikt się nie spodziewał.
Bo podobnie jak jego dawny klub Tottenham, Wolfsburg przez cały sezon podążał na stabilnej drodze do spadku. Londyński klub ledwo się przekwalifikował, ale w poniedziałek Eriksen musiał przyznać, że brał udział w grze z Wolfsburgiem poza Bundesligą i spadkiem do drugiej ligi.
PRZECZYTAJ: Tottenham od razu wchodzi w nowe negocjacje dotyczące transferu zawodnika City za 60 mln funtów
Wolfsburg zakończył sezon na 16. miejscu w Bundeslidze i musiał awansować do baraży o utrzymanie. Czekały go dwa mecze przeciwko Paderbornowi.
Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym meczem, w poniedziałkowy wieczór Wolfsburg objął prowadzenie, ale na początku meczu został zredukowany do dziesięciu zawodników. Paderborn wykorzystał okazję, odwrócił losy meczu i wygrał 2-1.
Nie wiemy, czy były gwiazdor Manchesteru United pojawi się w drugiej lidze w przyszłym sezonie, ale pewne jest, że sezon po odpadnięciu Manchesteru United był ogromny. Dania nie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata, klub Eriksena odbył upokarzającą drogę do strefy spadkowej.
Czytaj o angielskich klubach: Stanowisko Marka Nobla wobec zatrudnienia Scotta Parkera na stanowisko menedżera West Hamu













