
Maja Chwalińska nie dała szans rywalce. Pewny awans Polki w Wuhan.
Maja Chwalińska udanie rozpoczęła rywalizację w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Wuhan. Polska tenisistka pokonała Egipcjankę Mayar Sherif 6:3, 6:2 i zameldowała się w kolejnej rundzie zawodów. Choć początek spotkania nie był łatwy, nasza reprezentantka szybko przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie.
Winning start ✅
Maja Chwalinska defeats Sherif 6-3, 6-2 to move on in Wuhan!
#dongfengvoyahwuhanopen https://t.co/hubnkBpF52
— wta (@WTA) October 13, 2026
Po obiecującym występie w Szanghaju, gdzie dotarła aż do półfinału, Chwalińska chciała zrehabilitować się za wczesne odpadnięcie z turnieju w Pekinie. Już pierwszy mecz w Wuhan pokazał, że Polka wraca do wysokiej dyspozycji.
Początek spotkania z Mayar Sherif był bardzo wyrównany. Obie zawodniczki solidnie prezentowały się przy własnym serwisie, a o losach pierwszego seta miał zdecydować jeden przełomowy moment. W piątym gemie Chwalińska musiała bronić się przed przełamaniem, choć prowadziła już 40:0. Egipcjanka doprowadziła do break pointa, jednak Polka zachowała zimną krew i uniknęła poważnych kłopotów.
Kluczowy okazał się ósmy gem. Wtedy Chwalińska wywalczyła pierwsze przełamanie w meczu i błyskawicznie wykorzystała przewagę. Sherif zaczęła popełniać coraz więcej błędów, a Polka pewnie zamknęła partię wynikiem 6:3.
Przeczytaj także – Po dziewięciu latach znów chce zagrać dla Polski. „Jestem dostępny”
Drugi set był już popisem 22. rakiety świata. Chwalińska od początku narzuciła wysokie tempo i nie pozwoliła rywalce rozwinąć skrzydeł. Przełamanie w trzecim gemie ustawiło dalszą część seta, a kolejne odebranie serwisu przeciwniczce praktycznie przesądziło o losach meczu.
Egipcjanka z każdą minutą sprawiała wrażenie coraz bardziej sfrustrowanej. Rosła liczba niewymuszonych błędów, a Chwalińska prezentowała spokój, koncentrację i dużą skuteczność. Polka kontrolowała wydarzenia na korcie do samego końca, zamykając spotkanie wynikiem 6:3, 6:2.
Przeczytaj także – Burza po meczu Ekstraklasy! Marciniak przerywa milczenie
Dzięki zwycięstwu Chwalińska awansowała do kolejnej rundy turnieju WTA 1000 w Wuhan. Jej następną rywalką będzie Marie Bouzkova, która znalazła się w tej fazie zawodów po kreczu Clary Tauson.
Po bardzo solidnym występie w pierwszej rundzie polscy kibice mają powody do optymizmu. Jeśli Chwalińska utrzyma taką formę, może odegrać znaczącą rolę w dalszej części chińskiego turnieju.














