W ciągu ostatnich dwóch sezonów Hansi Flick zapewnił Barcelonie dwa tytuły mistrza La Liga, dwa tytuły Superpucharu oraz tytuł Pucharu Króla. W tym samym okresie odwieczny rywal, Real Madryt, ma całkowitą posuchę w walce o tytuł. We wtorek potwierdzono, że Flick postanowił zaczepiać Real Madryt przez kolejne kilka sezonów.
Niemiecki trener sukcesu potwierdza, że przedłuży kontrakt z katalońskim gigantem, więc nowa umowa potrwa do lata 2028 roku.
PRZECZYTAJ: Legenda Realu Madryt, który grał pod wodzą Mourinho, ostrzega przed powrotem Portugalczyka
„Oczywiście, bardzo się cieszę. Dali mi i mojemu zespołowi pewność siebie, by pracować jeszcze przez rok lub dwa, więc tak to u mnie wygląda,” zaczyna Flick, według Reutersa.
„Myślę, że wielu trenerów byłoby zadowolonych, gdyby podpisali trzy, cztery lub pięć lat, ale w przypadku Barcy dobrze jest to ograniczyć. Naprawdę to doceniam. Teraz będziemy to robić do 2028 roku, a potem zobaczymy, czy wszystko jest w porządku, a jeśli tak, zdecydujemy o kolejnym roku. Klub ma rację, ja mam rację – uważam, że to dobra umowa” – kończy bardzo zadowolony Flick.
W Madrycie zarząd Realu Madryt prawdopodobnie intensywnie zastanawia się, jak poradzić sobie z ekstremalnie ofensywną piłką Flicka w nadchodzących sezonach. Jak dotąd Niemiec przechytrzył Ancelottiego, Xabiego Alonso, a ostatnio Alvaro Arbeloę.
Czytaj na F7: Strand Larsen zdobywa nagrodę za „gola Harry’ego Kane’a”!







