„Główka” Kaia Havertza przybliża Arsenal do tytułu mistrza ligi

0

Declan Rice był najlepszym zawodnikiem meczu z wynikiem 8,3, ale widziano to norweskimi oczami i pewnie kibicami Arsenalu, gdziekolwiek są, dobrze było zobaczyć Martina Ødegaarda grającego cały mecz, nawet jeśli to była daleka droga do szczytowej formy (wynik 6,9)

Arsenal musiał być cierpliwy, by przełamać napięcie i mogli wygrać trochę łatwiej.

Kai Havertz przybliżył Arsenal do tytułu mistrza Premier League, zdobywając pierwszą bramkę w spotkaniu z Burnley, zagrożonym spadkiem, osiem minut przed przerwą na Emirates Stadium.

Małe przypomnienie, że jeśli Manchester City nie wygra na wyjeździe na Vitality Stadium przeciwko w formie Bournemouth we wtorkowy wieczór, to Arsenal zostanie mistrzem. – Fakt, że może to być przedostatni mecz z Pepem Guardiolą dla Sky Blues, może dodać jego drużynie trochę więcej energii (lub przeciwieństwa) w tabeli Premier League!

Przeczytaj: Menedżer Manchesteru City Pep Guardiola rezygnuje w niedzielę

Drużyna Mikela Artety była przez większość pierwszej połowy sfrustrowana przeciwko zaskakująco wytrwałemu Burnley. Leandro Trossard trafił w słupek, a Bukayo Saka miał zażądanie rzutu karnego anulowane przez VAR po tym, jak upadł na ziemię próbując zdobyć bramkę po dośrodkowaniu z lewej strony.

Jednak bunt Saki i kibiców gospodarzy szybko przerodził się w okplas, gdy stały fragment gry skrzydłowego doprowadził do pierwszego gola.

Martin Ødegaard oddał mocny strzał, który został zablokowany w róg, co dało Havertzowi okazję, by wyskoczyć najwyżej i głową dośrodkować Saki z bliskiej odległości.

Saka był bliski podwyższenia na 2-0 pięknym zakręconym strzałem, który odbił się obok bramki, ale Arsenal zakończył pierwszą połowę 45 minut od objęcia pięciopunktowego prowadzenia na szczycie tabeli.

Minęło sporo czasu, odkąd Arsenal wygrał Premier League, trochę nie jestem pewien szczegółów, ale myślę, że to było przed telewizją kolorową, przed żuciem gumy do żucia i wynalezieniem butów w kształcie stóp.

Jeśli im się to uda, porażka Manchesteru City na wyjeździe z Bournemouth we wtorek oznaczałaby, że Arsenal zostanie mistrzem Premier League po raz pierwszy od sezonu 2003-04 z Invincibles.

Radiosporten: Legenda Realu Madryt opuszcza klub tego lata

Kilka komentarzy:

Gary Neville, były obrońca Manchesteru United w Sky Sports „Arsenal utrudnił wieczór znacznie bardziej niż to konieczne. Nie grali wystarczająco szybko ani z odpowiednim pośpiechem. Są wygodni.”

Rob Green, były bramkarz Premier League w BBC Radio 5 na żywo na Emirates Stadium

„Obronnie solidny, kolejny krok bliżej. W pierwszej połowie grali dobrze i dokończyli w drugiej, ale nie tak, jak by sobie tego życzyli.

Na koniec było dość stonowane świętowanie w porównaniu do atmosfery imprezy wcześniej. Burnley nie miało jakości w okolicach bramki. Było ciasno i porywająco, ale Arsenal jest o krok bliżej.”

Brak postów do wyświetlenia