
Gwiazdor Lecha wyrzucony z kadry Iranu. Ostre słowa Sayyadmanesha pod adresem selekcjonera.
Allahyar Sayyadmanesh, jeden z najskuteczniejszych zawodników obecnego sezonu PKO Ekstraklasy, został pominięty przy najnowszych powołaniach do reprezentacji Iranu. Decyzja selekcjonera Amira Ghalenoeiego wywołała burzę — zarówno w irańskich mediach, jak i wśród kibiców Lecha Poznań, którzy od tygodni obserwują świetną formę 25‑latka.
Zaskakujące pominięcie
W Iranie wielu ekspertów traktowało Sayyadmanesha jako pewniaka do gry w nadchodzących meczach przygotowawczych przed Pucharem Azji. Napastnik Lecha notuje znakomite wejście do polskiej ligi — ma już 7 goli i 2 asysty, a jego dynamika i skuteczność stały się jednym z filarów ofensywy mistrza Polski.
Mimo to selekcjoner Ghalenoei zdecydował się go nie powoływać. Jego asystent lakonicznie stwierdził, że to „efekt wcześniejszego zachowania zawodnika”. Bez szczegółów, bez kontekstu — co tylko podgrzało atmosferę.
🚨 Naprawdę? Chyba są równi i równiejsi. Allahyar Sayyadmanesh nie został powołany do reprezentacji Iranu mimo bardzo dobrego początku sezonu w Lechu Poznań.
25-latek ma już:
15 spotkań
7 goli
2 asystyAsystent selekcjonera przekazał, że brak powołania jest efektem… pic.twitter.com/LMVSd5a1aP
— Kamil Pawelczyk – Transfery Piłkarskie Oficjalnie (@pawelczyk_tpo) September 22, 2026
Ostra odpowiedź piłkarza
Sayyadmanesh nie zamierzał milczeć. W rozmowie z FBTV3 otwarcie skrytykował sztab reprezentacji:
- „Jedyną rzeczą, za którą nikt nie może mnie skrytykować, jest moje zachowanie. Nigdy nie miałem żadnego problemu dyscyplinarnego.”
- „Dopóki ten sztab szkoleniowy będzie rządził, nie widzę się w grze dla reprezentacji.”
Piłkarz podkreślił, że od czterech lat dostawał w kadrze minimalne szanse — w poprzednim sezonie zaledwie 20 minut gry. Dodał również, że selekcjoner „nie śledzi meczów Irańczyków grających za granicą”, a jedno z powołań było tak chaotyczne, że Ghalenoei… zapytał go, czy potrafi grać na pozycji, na której został powołany.
Przeczytaj także – Szwedzki selekcjoner bije na alarm przed starciem z Polską
Zarzuty o brak szacunku
Najmocniejsze słowa padły jednak w kontekście atmosfery w drużynie narodowej. Sayyadmanesh zasugerował, że podczas zgrupowań dochodziło do sytuacji, które mogły sprawić, że młodsi zawodnicy czuli się niekomfortowo. Nie chciał ujawniać szczegółów, ale podkreślił, że brak szacunku ze strony sztabu był odczuwalny.
Przeczytaj także – Polski skoczek narciarski zakończył karierę!
Bilans w kadrze i przyszłość
Dotychczas Sayyadmanesh rozegrał 9 meczów w reprezentacji i zdobył jednego gola. Ostatni raz wystąpił 10 października ubiegłego roku przeciwko Tanzanii — znów tylko przez nieco ponad 20 minut.
Po jego ostatnich wypowiedziach trudno oczekiwać, że szybko wróci do kadry. Konflikt ze sztabem wydaje się głęboki, a sam zawodnik nie ukrywa, że nie widzi sensu gry dla trenera, który w niego nie wierzy.
Lech Poznań może tylko zyskać
Choć dla Iranu to problem, dla Lecha sytuacja jest korzystna. Brak powołania oznacza, że Sayyadmanesh pozostanie w klubie, uniknie ryzyka kontuzji na zgrupowaniu i będzie dostępny na kluczowe mecze ligowe oraz europejskie.












