
W zeszłym sezonie Manchester United zakończył sezon na 15. miejscu w Premier League. Kapitan Bruno Fernandes prezentował solidne występy przez cały sezon, ale nie było tak w przypadku zespołu. Oferta, która uczyniłaby Portugalczyka jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie, była gotowa, pod warunkiem, że naturalne byłoby odejście z klubu, do którego podpisał kontrakt w 2020 roku. Fernandes pozostał – i poprowadził drużynę do prawdziwego rozwoju po przyjściu Carricka w styczniu. Teraz Fernandes opowiada nam, dlaczego został, historia, którą kibice United pokochają.
W wywiadzie z Wayne’em Rooneyem Bruno Fernandes wyjaśnia swoją decyzję o pozostaniu na Old Trafford.
PRZECZYTAJ: Gotowy z ofertą dla Pepa Guardioli kilka minut po jego odejściu z Manchesteru City
„Zostałem, bo czułem, że wciąż mam coś do zaoferowania klubowi. Oczywiście, była sytuacja z Arabią Saudyjską i pieniędzmi… to było dużo. Dobrą stroną mojej rodziny jest to, że moja żona jest dość przyziemna jak ja,” zaczyna Fernandes, według BBC.
Bo nigdy nie chodziło o pieniądze.
„Jesteśmy bardzo świadomi, że nie chcemy być najbogatszymi ludźmi na świecie. Chcemy po prostu być tymi, którzy spełnili nasze marzenia, żyć dobrze z naszymi dziećmi i starać się odnosić jak największe sukcesy. Słowa mojej żony brzmiały: 'Czy osiągnąłeś swoje marzenia? Czy osiągnąłeś wszystko, czego pragnąłeś?’ I to drobne słowo, które powiedziała, uświadomiło mi, że jest na tej samej fali co ja. Idźmy dalej i zobaczmy, dokąd mnie to zaprowadzi” – mówi Fernandes.
Czytaj na Radiosporten: Porażka Manchesteru United Jadon Sancho znalazł nowy klub
Teraz Fernandes i Manchester United mają wpływ na bilet do Ligi Mistrzów, mając pięć meczów do końca sezonu i piłkę, która wygrywa mecze.
Dziękujemy pani Fernandes za przekonujące słowa. Man United potrzebuje swojego Bruno.















