
Awantura po meczu: prezes Remo skrytykował Neymara.
Santos wygrał 1:0, ale to nie wynik, tylko zachowanie 34‑letniego napastnika wywołało największą burzę. Po spotkaniu w ramach Pucharu Brazylii, prezes Remo odpalił prawdziwą bombę medialną, nazywając gwiazdora „bumem” (czyli obibokiem, nierobem) i oskarżając go o kompletny brak szacunku.
Skandal po meczu Santos – Remo
Po minimalnym zwycięstwie Santosu, zapewnionym golem Rony’ego po asyście Neymara, atmosfera powinna być spokojna. Tymczasem gwiazdor Santosu wykonał prowokacyjny gest w stronę piłkarzy Remo, co natychmiast podchwyciły kamery i media.
Po ostatnim gwizdku meczu z Remo, Neymar drwił z sędziów i kibiców Paraense, którzy znajdowali się w strefie mieszanej na Estádio Mangueirão.
„Wyeliminowani! Wyeliminowani!”
Após o apito final da partida contra o Remo, Neymar provocou dirigentes e torcedores do time paraense que estava na zona mista do Estádio Mangueirão.
"Eliminado! Eliminado!"
📽️ Gols Norte pic.twitter.com/l3dkgeJS40
— LIBERTA DEPRE (@liberta___depre) August 5, 2026
Prezes Remo nie zamierzał milczeć. W wywiadzie po meczu wypalił:
„Ten bum zrobił z siebie klauna! Santos nie potrzebował takich cyrków, żeby wygrać.”
Według działacza, Neymar zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie, zwłaszcza że na trybunach znajdowały się tysiące dzieci, dla których jest idolem.
Przeczytaj także – Rewolucja sędziowska w La Liga. Nowe przepisy zmieniają futbol przed startem sezonu
Ostra krytyka: „Przestańmy robić z takich piłkarzy bohaterów”
Prezes Remo podkreślił, że piłkarze o takim podejściu do rywali nie powinni być wynoszeni na piedestał. Jego zdaniem Neymar pokazał, że brakuje mu pokory, a prowokacje nie mają nic wspólnego ze sportową rywalizacją.
Wypowiedź szybko obiegła brazylijskie media, a dyskusja o zachowaniu gwiazdora Santosu rozgrzała kibiców do czerwoności.
Przebieg meczu
- Santos – Remo 1:0
- Gol: Rony
- Asysta: Neymar
- Kontrowersje: zachowanie Neymara po końcowym gwizdku
Przeczytaj także – Maresca chce go odzyskać! Manchester City nawiązuje kontakt z gwiazdą Chelsea
Co dalej?
Skandal może mieć ciąg dalszy – zarówno ze strony federacji, jak i mediów. Santos na razie nie skomentował sprawy, a Neymar tradycyjnie milczy w social mediach.












