
Wygląda na dorosłego, mądrego człowieka, ale ma zaledwie 31 lat. Widząc, jak pomocnik prowadzi Manchester City w tym sezonie, mając na boisku ponad 3600 minut, nic nie wskazuje na to, że Bernardo Silva jest na spadku pod względem poziomu lub kondycji. Gdzie więc rozgrywający będzie kontynuował karierę, gdy latem odejdzie jako wolny agent? Pierwsza oferta została odrzucona.
Benfica była wymieniana jako potencjalny klub, ale powrót do portugalskiego wielkiego klubu jest wykluczony, mimo że kontrakt jest gotowy do podpisania.
PRZECZYTAJ: Po raz kolejny Solskjaer miał rację co do idealnego transferu Manchesteru United
„Już powiedziałem, że nie jadę do Benfiki,” zaczyna Bernardo Silva, według A Boli.
Bernardo Silva uważa, że jest za wcześnie na powrót do domu, ale chciałby kiedyś wrócić do Benfiki.
„Jedno jest pewne: chcę wrócić. Nie wiem, czy klub mnie chce, gdy nadejdzie czas, ale chcę wrócić.
Bernardo Silva jednak podkreśla, że ma nadzieję, iż uda mu się wyjaśnić swoją przyszłość przed Mistrzostwami Świata.
„Chcę, żeby było jasne między końcem sezonu a rozpoczęciem treningów reprezentacji narodowej, żebym mógł mieć spokój ducha, bo Mistrzostwa Świata to zbyt ważny turniej, bym mógł myśleć o innych sprawach,” podsumowuje Silva.
Czytaj na F7: Podpis Lewandowskiego zapewnia Sesko najlepsze warunki pracy w Manchesterze United
Benfica będzie musiała być cierpliwa przez kilka lat, Barcelona może przygotować się do negocjacji z zawodnikiem, którego od dawna ma na liście życzeń.















