
Pewne jest, że argentyńska gwiazda Lionel Messi nigdy nie grał w gorszej drużynie niż teraz.
Szczerze mówiąc: to nie jest najodważniejsza prognoza na świecie, biorąc pod uwagę poziom, na jakim grał podczas pobytu w Europie. – Poza tym nie jestem znany z entuzjazmu wobec MLS, które ma system „Pay to Play”, który moim zdaniem zabija piłkę nożną. Stany Zjednoczone są także dekady za Europą i jej południowymi sąsiadami pod względem kultury piłkarskiej, zainteresowania i poziomu.
Przeczytaj: Liverpool kusi Barcelonę 45 milionami euro za ewentualnego zastępcę Salaha w Szwecji
Barcelona ani razu nie zakończyła sezonu niżej niż trzecia podczas czasów Messiego. W najlepszym momencie klub przez 11 kolejnych sezonów zajmował miejsce w pierwszej dwójce – w ośmiu z nich wygrywając La Liga.
Trzeba przyznać, że Barca była fatalna w zeszłym sezonie. Żyli z konsekwencjami katastrofalnej rekrutacji pod wodzą Josepa Marii Bartomeu. Sergiño Dest, Óscar Mingueza, Martin Braithwaite – oczywiście nie byli na tym samym poziomie. Jednak na samym najniższym punkcie Barcelona Messiego zajęła trzecie miejsce w lidze, awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i zdobyła Puchar Króla.
Od Paryża do Miami
Niedawno przeprowadzono dogłębną analizę ery Messi-Mbappé-Neymar w PSG. Ich rozczarowujące wczesne odpadnięcie w Europie wygląda jeszcze gorzej w świetle późniejszych wyników klubu pod wodzą Luisa Enrique. Ale nawet wtedy to nie był kryzys – w końcu pewnie zdobywali dwa kolejne tytuły Ligue 1. (PSG zajęło drugie miejsce za Lille w sezonie przed przybyciem Messiego.)
Po drodze pojawiły się też dość słabe argentyńskie drużyny. Weźmy pod uwagę dysfunkcyjną drużynę pod wodzą Jorge Sampaoliego, która została rozbita przez Chorwację i Francję podczas Mistrzostw Świata 2018. Ale nawet ta drużyna zdobyła trzy gole przeciwko późniejszym mistrzom – w składzie byli światowej klasy zawodnicy tacy jak Ángel Di María i Sergio Agüero.
Przeczytaj: Manchester United interesuje się byłym napastnikiem Aston Villi w znakomitej formie
Magia w Miami – ale w tym roku załamanie
Gdy Messi trafił do Interu Miami, klub MLS wyglądał na beznadziejnego. Byli ostatni w tabeli, gdy latem 2023 roku pojawił się ośmiokrotny laureat Złotej Piłki. Mimo to, świeżo po zdobyciu mistrzostw świata, zainspirował przeciętną i ograniczoną drużynę do zdobycia Pucharu Ligi. Pierwsze w historii klubu trofeum.
Jego pierwszy pełny sezon w Stanach Zjednoczonych zakończył się zdobyciem Supporters’ Shield (przyznawanej drużynie z najlepszym wynikiem w sezonie zasadniczym). Drugi rok przyniósł Puchar MLS i zwycięstwo nad Porto w klubowym finale – pierwszy raz w historii, gdy klub MLS wygrał oficjalny mecz z europejskimi rywali.
Ale odkąd Messi rozbił Major League Soccer w 2025 roku, sytuacja szybko się pogarsza. Wciąż dostarcza dobre wyniki – średnio zdobywa jedną bramkę co 122 minuty – i jest w dobrej rywalizacji, by zostać pierwszym zawodnikiem w historii MLS, który obroni Złotego Buta.
W sobotnim derbach Florydy przeciwko Orlando City sytuacja zapowiadała się dobrze. Messi zanotował swoją pierwszą asystę w sezonie, podwyższając wynik na 2-0. Następnie połączył się ze starym przyjacielem Luisem Suárezem i powiększył wynik do 3-0 przed przerwą.
Gol był klasyczny Messiego: szybka praca nóg, strzały zza pola karnego. Zmień kolory koszulki i równie dobrze mogłoby to być 2009 rok. Albo 2015. Albo 2022.
„Nie do przyjęcia”
Inter Miami wydawało się zmierzać ku pewnemu zwycięstwu. Jednak Orlando – drużyna bliżej końca Konferencji Wschodniej i wciąż nie wprowadziła Antoine’a Griezmanna do zespołu – odpowiedziała czterobramkowym powrotem, wygrywając 4-3.
„Nasz kapitan przemówił. Oczywiście, dał nam wiele słów” – powiedział obrońca Ian Fray dziennikarzom po meczu.
„Zachęcał nas do następnego meczu i powiedział, że to jest nie do przyjęcia. Wszyscy się z nim zgadzaliśmy. To jest nie do przyjęcia i na pewno się nie powtórzy.
Nigdy wcześniej nie widziano
Jordi Alba i Sergio Busquets zakończyli karierę pod koniec zeszłego sezonu. Javier Mascherano zrezygnował ze stanowiska menedżera w związku z nieprzekonującym początkiem sezonu 2026. Wciąż mają rodaka Rodrigo De Paula i Luisa Suáreza. Ale jako całość to po prostu nie działa.
Inter Miami zajmuje trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej, ale wygrało mniej niż połowę swoich meczów. Messi zanotował w tym sezonie 26 kluczowych podań w MLS – ostatnie podanie przed tym, jak jego kolega z drużyny strzela w kierunku bramki. Tylko trzech graczy ma ich więcej.
Jednak dopiero w dziesiątym meczu jedno z tych podań zamieniło się w gola – a Messi zanotował asystę.
Więc pojawia się pytanie, po ich niezwykłym upadku przeciwko Orlando: Czy ktoś z tak dobrych zawodników kiedykolwiek grał dla tak słabej drużyny?















