
Anfield jest gotowe na sobotnie wczesne starcie, a obie drużyny są pełne pasji do rozpoczęcia sezonu!
Liverpool podejmie u siebie Nottingham Forest, a presja jest wyczuwalna. Po solidnym pierwszym meczu z Newcastle, w którym pokazali ogromną wytrzymałość, The Reds desperacko chcą zdobyć pierwsze trzy punkty przed oczekującą publicznością u siebie.
W naszej usłudze Live możesz śledzić mecz.
Forest natomiast przyjeżdża na Merseyside z jednym jasnym celem: zatrzymać zły trend. Dwie kolejne porażki z Leeds w zeszłym tygodniu odcisnęły swój ślad, a goście naprawdę muszą się ustabilizować, jeśli chcą nie wcześnie wejść w walkę o ostatnie miejsce.
Aston Villa podpisuje Olliego Watkinsa jako zastępcę za oszałamiające 65 milionów funtów
Może dojść do zmiany napastnika w obozie Forest, podczas gdy Liverpool wciąż jest mocno kojarzony z ważnymi transferami przed końcem terminu we wtorek.
– DRUŻYNA LIVERPOOLU:
Liverpool nadal będzie musiał obyć się bez kilku kluczowych zawodników z powodu kontuzji. Środkowy obrońca Giovanni Leoni i prawy obrońca Conor Bradley wciąż nie grają na boisku, ale są w fazie rehabilitacji po problemach z kolanem.
Wielka niespodzianka przychodzi w środku pola, gdzie Ryan Gravenberch musi zająć miejsce na ławce rezerwowych – decyzja, która budzi wiele zdziwień.
Oto jak zaczyna Liverpool (XI):
Alisson; Frimpong, Van Dijk, Jacquet, Kerkez; Mac Allister, Szoboszlai, Wirtz; Gakpo, Isak, Munoz
– FOREST Z NOWYM TRANSFEREM NA ŁAWCE!
Forest otrzymało mile widziane wzmocnienie dzięki powrotowi kapitana Morgana Gibbs-White’a do wyjściowego składu po kontuzji kolana. Neco Williams również jest zdrowy po kontuzji w meczu z Leeds w Pucharze EFL.
Z drugiej strony, będą musieli opuścić obrońcę Nicolo Savonę, który ma być nieobecny przez kilka tygodni po niepowodzeniu w rehabilitacji kontuzji kolana.
I tu nadchodzi niespodzianka: nowy rekordowy transfer klubu, Liam Delap, zaczyna na ławce!
Oto jak zaczyna Forest (XI):
Sels; Cunha, Milenkovic, Murillo; Aina, McAtee, Schlager, Williams; Gibbs-White, Ndoye; Igor Jesús
Innymi słowy, wszystko jest gotowe na intensywny i emocjonujący mecz na Anfield – a pytanie brzmi, czy Liverpool sprosta etykietie faworytów, czy też Forest zaskoczy mile widzianym wzrostem!













