
Manchester United rozpoczął sezon meczami z dwoma awansującymi drużynami. Pierwszy prowadził, przegrywając 0-2 z Hull City. W niedzielę Ipswich, z Sindre Walle Egelim na ławce, miał jeszcze bardziej pogrążyć jeden z największych klubów świata. Bruno Fernandes miał już dość przegrywki, a kibice United rozegrali bardzo emocjonujący pierwszy mecz u siebie w sezonie 2026/27.
Wygrana 5-2 z trzema golami kapitana Bruno Fernandesa! Michael Carrick jest w tej grze tak długo, że musiał zapewnić angielskim dziennikarzom trochę edukacji dla dorosłych po meczu. Tym samym, którzy po jednym meczu wyciągnęli dla Manchesteru United „Kryzys” i „Katastrofę”.
PRZECZYTAJ: Tobias Gulliksen w drodze powrotnej do Norwegii
„Najbardziej satysfakcjonujące było dla mnie to, że rozmawialiśmy o tym w ciągu tygodnia. O radzeniu sobie z niepowodzeniami,” zaczął Carrick podczas konferencji prasowej po meczu.
Czytaj na Radiosporten: Magiczny Lionel Messi zdobywa gole w koszach i koszach!
Był też niepowodzenie na Old Trafford, gdy Ipswich zdobyło gola po pół godzinie gry.
„Jeśli chcesz być dobrą i odnoszącą sukcesy drużyną, musisz radzić sobie z niepowodzeniami. Wszystkie drużyny przegrywają mecze i musisz umieć sobie z tym poradzić we właściwy sposób. Może to być momentum w meczu, stracona bramka, porażka czy coś innego. Musisz umieć na to zareagować. Rozmawialiśmy o tym przed meczem, o odejściu od zeszłego tygodnia. Potem dziś mieliśmy też mały cios, gdy przegrywaliśmy. Ale upór, pewność siebie i jedność, które wtedy pokazali zawodnicy, bardzo mnie cieszyły,” podsumował Carrick.
Czytaj na F7: To „krzyczy” transfer Manchesteru United przez Alexandra Sørlotha















