
Francuz jest jednym z zawodników, którzy wzbudzili poruszenie wśród Madridystów po obietnicach Florentino Péreza o dużym transferze. Mimo to nie wygląda na to, by był wielkim gwiazdorem Realu Madryt tego lata.
Michael Olise nie wydaje się już wielkim transferem Realu Madryt na tym rynku transferowym – mimo całej uwagi, jaką przyciągnął w ostatnich dniach. Skrzydłowy Bayernu Monachium przez długi czas był gorącym kandydatem do wywołania obiecanej straty 150 milionów euro od Florentino Péreza, ale zainteresowanie znacznie osłabło. – W końcu Perez wygrał wybory w ten weekend!
Sprzedaż pomocnika w trakcie finalizacji: Manchester United wśród siedmiu klubów Premier League „zezłomowanych” przez Barcelonę
Odmówił Michaelowi Olise przejściu do Realu Madryt
Dziennikarz Fabrizio Romano obniżył oczekiwania wobec Michaela Olise i możliwego transferu do Realu Madryt tego lata. Włoski dziennikarz twierdzi, że Bayern Monachium nie zamierza w ogóle negocjować – nawet jeśli oferta zbliży się do 150 milionów euro.
Ta wiadomość zmienia wszystko. To, co wydawało się spektakularną okazją, zaczyna wyglądać jak kolejne nazwisko na zawyżonej liście życzeń. Real Madryt musi wzmocnić prawą skrzydłową – pozycję, na której drużynie brakowało zarówno równowagi, jak i ciągłego zagrożenia w ostatnich sezonach.
Michael Olise idealnie pasuje pod względem wieku, talentu i potencjału. Jednak rynek transferowy nie jest rządzony wyłącznie potrzebami sportowymi czy wolą nabywcy. Bayern Monachium postrzega Francuza jako strategiczny element – a nie jako narzędzie negocjacyjne do zrównoważenia rachunków czy finansowania innych transferów.
Bayern Monachium zamyka drzwi przed białym wielkim klubem
Postawa Bayernu Monachium jest niezawodna. W Niemczech podkreśla się, że Michael Olise jest częścią przyszłości klubu – a nie kandydatem do sprzedaży. Uli Hoeneß jasno dał do zrozumienia, że nie ma sensu sprzedawać go nawet za 200 milionów euro, jeśli to sportowo osłabi drużynę.
To rozumowanie jest całkowicie zgodne z wewnętrzną filozofią klubu: Aby rywalizować na najwyższym poziomie, trzeba zatrzymać najlepszych zawodników, a nie robić z nich obiekty sprzedaży. Real Madryt stoi więc przed murem. Mogą prowadzić śledztwo, mogą pytać, mogą przygotować ofensywę – ale odpowiedź wydaje się już z góry ustalona.
Olise ma długi kontrakt i nie dał żadnych sygnałów, że chce odejść z niemieckiego wielkiego klubu. Czuje się ważny, rozwinął się na Allianz Arena i wie, że jego sportowy status tam jest bardzo wysoki.
Potrzeba prawego skrzydłowego wciąż nie jest zaspokojona dla Realu Madryt
Zainteresowanie Realu Madryt jest całkiem logiczne. Prawa flanka potrzebuje specjalisty, który potrafi zapewnić drybling, precyzyjne podania i potrafi rozstrzygać mecze. W tym kontekście Michael Olise był idealnym profilem do równoważenia ataku, który często zbyt mocno przechyla się na lewą stronę.
Florentino Pérez szuka bardzo ważnego transferu – ale także zawodnika, który pasuje do składu, który odzyska wielkie tytuły. Przybycie José Mourinho tylko zwiększa potrzebę. Portugalczycy polegają na niezawodnych, konkurencyjnych figurach, które są gotowe od pierwszego dnia.
Mimo to ostrzeżenie Fabrizio Romano zmusza Real Madryt do szukania innych opcji. Nie pomaga mieć pieniądze gotowe, jeśli sprzedający odmawia negocjacji.
Fabrizio Romano wyznacza standard okienka transferowego Realu Madryt
Real Madryt musi teraz podjąć decyzję: czy powinien utrzymać swoje marzenie przy życiu, czy raczej postawić na bardziej realistyczne opcje, by wzmocnić linię ataku? Oświadczenie Fabrizio Romano ma wagę, zwłaszcza gdy pojawia się wśród lawiny plotek i tłumi szum wokół nazwiska Francuza.
W Chamartín wiadomo, że operacja na 150 milionów euro ma sens tylko wtedy, gdy istnieje niewielkie otwarcie na negocjacje. Obecnie takiej okazji nie widać na widoku. Bayern Monachium stoi niewzruszenie i chroni jednego ze swoich najcenniejszych zawodników.
Michael Olise nadal będzie atrakcyjnym kandydatem dla Realu Madryt. Ale wszystko wskazuje na to, że to lato nie będzie momentem, w którym założy białą koszulkę.
Czytaj na Radiosporten: Super komputer plasuje Norwegię przed Belgią jako jeden z najlepszych krajów na Mistrzostwach Świata!















