
Mourinho chciał gwiazdy Manchesteru City. Kulisy nieudanych transferów Realu Madryt.
Real Madryt przeszedł latem jedną z największych przebudów kadry w ostatnich latach. Jose Mourinho – wracający na Santiago Bernabéu w roli architekta nowej ery – wydał setki milionów euro, by stworzyć drużynę zdolną do odzyskania pełnej dominacji w Hiszpanii i Europie. Mimo imponujących wzmocnień, jeden element układanki wciąż pozostawał niedokończony: środek pola.
Mourinho chciał nowego lidera środka pola
Według informacji The Athletic, Enzo Fernández był preferowanym wyborem Mourinho do wzmocnienia środka pola. Argentyńczyk ostatecznie trafił jednak do Manchesteru City za 125 mln funtów, stając się jednym z najdroższych piłkarzy lata.
🚨 BREAKING: José Mourinho viewed ENZO FERNÁNDEZ AS THE IDEAL BOX-TO-BOX MIDFIELDER for his Real Madrid project. 🤍⚪️
The Argentine was MOURINHO’S FIRST CHOICE and the midfielder he personally requested. 🎯
RODRI WAS A CLUB-LED OPTION, suggested by one of Madrid’s official but… pic.twitter.com/zqDDiHCKVc
— Born Madridista (@bornmadridista0) September 2, 2026
Real Madryt szybko zdementował medialne doniesienia o zainteresowaniu Fernándezem, publikując oficjalne oświadczenie. Klub utrzymywał, że nie prowadził rozmów z Chelsea ani zawodnikiem.
Plan A: Rodri
Zanim pojawił się temat Fernándeza, Real przez tygodnie walczył o Rodriego. Hiszpan był idealnym kandydatem do roli nowego „mózgu” drużyny, ale ostatecznie wybrał Barcelonę, która zapłaciła za niego 76,5 mln euro.
Dla Mourinho był to poważny cios – dwóch kluczowych kandydatów wzmocniło największych rywali.
Gigantyczne wydatki Realu Madryt
Mimo niepowodzeń w środku pola, Real dokonał spektakularnych transferów:
- Yan Diomande – 125 mln euro z RB Lipsk
- Marc Cucurella – 55 mln euro z Chelsea
- Carlos Espi – wzmocnienie młodego pokolenia
- Denzel Dumfries – nowa energia na prawej stronie
- Ibrahima Konaté – wolny transfer
- Bernardo Silva – wolny transfer, ogromne doświadczenie
To była jedna z najbardziej agresywnych ofensyw transferowych w Europie.
Przeczytaj także – Tak Lewandowski został „wyróżniony” w USA
Mocny start sezonu mimo braków w środku pola
Choć Mourinho nie dostał wymarzonego pomocnika, jego drużyna rozpoczęła sezon znakomicie:
- 2–1 z Espanyolem
- 4–1 z Realem Sociedad
- 4–0 z Malagą
Jude Bellingham, Kylian Mbappé i Arda Güler błyszczą, a duet Bellingham–Camavinga wygląda na jeden z najbardziej obiecujących w Europie.
Przeczytaj także – Gang chciał porwać Mbappé – śledczy ujawniają listę 26 bogaczy
Co dalej?
Real Madryt przed sobą ma:
- starcie z Realem Betis,
- a następnie hit Ligi Mistrzów z Interem Mediolan.
Mourinho udowadnia, że nawet bez wymarzonego transferu potrafi stworzyć maszynę do wygrywania. Ale jedno jest pewne – temat nowego pomocnika wróci zimą.













