
Mistrzostwa świata bez mety i końca. Niezwykła rywalizacja zawita do Polski.
Już 17 października Polska stanie się areną jednej z najbardziej ekstremalnych i nietypowych imprez biegowych na świecie. W Jabłonnie rozpoczną się Satelitarne Drużynowe Mistrzostwa Świata w Backyard Ultra, dyscyplinie, w której nie ma wyznaczonej mety, a zawodnicy biegną tak długo, aż zostanie tylko jeden.
To rywalizacja, która dla wielu osób wydaje się wręcz niewiarygodna. Uczestnicy nie walczą o określony dystans czy czas. Co godzinę muszą pokonać pętlę o długości 6,706 kilometra i ponownie stanąć na starcie. Jeśli spóźnią się choćby o sekundę, odpadają z zawodów.
Bieg trwa dniami i nocami
Formuła Backyard Ultra została stworzona ponad 15 lat temu w Stanach Zjednoczonych przez legendarnego organizatora ultramaratonów Lazarusa Lake’a.
Zasada jest prosta: każda godzina oznacza nowy start. Im szybciej zawodnik ukończy pętlę, tym więcej czasu ma na odpoczynek, jedzenie czy krótką drzemkę. Problem w tym, że rywalizacja może trwać przez wiele dni.
Obecny rekord świata wynosi aż 119 okrążeń, co oznacza niemal pięć dób nieustannej walki ze zmęczeniem, bólem i brakiem snu. W tym czasie biegacze pokonują prawie 800 kilometrów.
Przeczytaj także – Piłkarska bomba! Netflix zdobył prawa do transmisji mistrzostw świata
Mistrzostwa świata rozgrywane jednocześnie w kilkudziesięciu krajach
Drużynowe mistrzostwa świata mają wyjątkową formułę. Reprezentacje narodowe nie spotykają się w jednym miejscu. Każdy kraj organizuje zawody u siebie, ale start odbywa się dokładnie w tym samym czasie na całym świecie.
Wyniki wszystkich drużyn trafiają następnie do wspólnej klasyfikacji. To właśnie dlatego impreza nosi nazwę satelitarnej.
Dwa lata temu Polska zajęła bardzo dobre dziesiąte miejsce. Tym razem ambicje są jeszcze większe, ponieważ poziom krajowych zawodników znacząco wzrósł.
Przeczytaj także – Po dziewięciu latach znów chce zagrać dla Polski. „Jestem dostępny”
Polacy wśród faworytów
Największą gwiazdą reprezentacji jest Łukasz Wróbel, który w ostatnich latach zapisał się w historii tej dyscypliny, osiągając wynik 116 godzin nieprzerwanej rywalizacji.
Polscy biegacze liczą, że uda się poprawić rezultat sprzed dwóch lat i włączyć do walki z najlepszymi ekipami świata.
Wyjątkowy gest dla Ukrainy
Tegoroczna edycja mistrzostw będzie miała również szczególny wymiar. W Jabłonnie obok reprezentacji Polski wystąpi także kadra Ukrainy.
Ze względu na trwającą wojnę organizatorzy zza oceanu zwrócili się do polskiej strony z prośbą o umożliwienie Ukraińcom przeprowadzenia zawodów na tej samej trasie. Ostatecznie obie reprezentacje pobiegną na jednej pętli, ale w przeciwnych kierunkach.
Walka nie tylko o medale
Stawką rywalizacji będzie nie tylko wynik drużynowy. Najlepszy zawodnik każdej reprezentacji otrzyma tak zwaną „złotą monetę”, która daje przepustkę do Indywidualnych Mistrzostw Świata Backyard Ultra w 2027 roku.
Dla wielu ultramaratończyków jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w całym świecie biegów długodystansowych.
17 października o godzinie 14:00 w Jabłonnie rozpocznie się więc niezwykły pojedynek z własnymi słabościami. Nikt nie wie, kiedy się zakończy. Pewne jest tylko jedno: ostatni zawodnik na trasie zostanie mistrzem.














