
Nieco mniej niż tydzień temu Jose Mourinho podpisał kontrakt z Realem Madryt. „W pierwszej rundzie jako trener nie udało mu się wygrać Ligi Mistrzów, a chęć faktycznego osiągnięcia tego z Realem Madryt była jedną z jego motywacji do przyjęcia tej posady.
Tego lata będą zakupy, a strategia wydaje się polegać na tym, by po raz drugi z rzędu zdobyć zawodników, których chce Barcelona, mistrzowie La Liga.
Ulepszenie środka pola – Arsenal zgadza się z francuskim zawodnikiem z Mistrzostw Świata
Madrycki klub nadal przejmuje transfery od Katalończyków w tym oknie transferowym – Bernardo Silvę, Dumfriesa, Cucurellę… A teraz nadchodzi numer cztery.
Alessandro Bastoni stał się nową wielką postacią na agresywnym rynku transferowym Realu Madryt. Po raz kolejny Biali skupili się na zawodniku, który również był wysoko na liście życzeń FC Barcelony. Włoski środkowy obrońca, jeden z filarów Interu Mediolan, wydaje się teraz realną opcją do wzmocnienia obrony José Mourinho.
Czytaj na F7: Klub Premier League szuka trenera oczywiście dzwoni do Solskjaera
Ten ruch idealnie wpisuje się w strategię Białego Klubu: atakować najwyższe profili, przyspieszać skomplikowane operacje i przechytrzyć bezpośrednich konkurentów. Po pozyskaniu Marca Cucurelli, promowaniu Bernardo Silvy i okazaniu zainteresowania Juliánem Álvarezem, Florentino Pérez otworzył teraz poważny kanał we Włoszech.
Alessandro Bastoni – operacja warta 70 milionów euro dla Realu Madryt
Według La Gazzetta dello Sport, Real Madryt i Inter Mediolan już przeprowadzili rozmowy na wysokim szczeblu, aby zbadać potencjalną umowę dla Alessandro Bastoniego. Cena początkowa jest jasna: 70 milionów euro.
Taka liczba wcześniej odstraszała FC Barcelonę, która widziała włoskiego obrońcę jako idealny element do wzmocnienia obrony. Bastoni, 27-letni z kontraktem do 2028 roku i wartością rynkową bliską 65 milionów euro, stawia Inter w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej.
Pierwszy kontakt miał nastąpić podczas legendarnego wydarzenia między klubami. Tam Florentino Pérez i Beppe Marotta rozmawiali o Denzelu Dumfriesie – który prawdopodobnie wyjedzie do Madrytu za 20 milionów euro – a także o sytuacji wokół lewonożnego środkowego obrońcy.
FC Barcelona widzi, jak ręka Bastoniego wymyka się
Przez długi czas FC Barcelona stawiała na Alessandro Bastoniego jako priorytet defensywny. Jego profil idealnie pasował ze względu na wiek, umiejętności przywódcze, umiejętności piłkarskie i europejskie doświadczenie. Dodatkowo sam zawodnik patrzył na transfer na Camp Nou z pozytywnym nastawieniem.
Wejście Realu Madryt zmienia teraz wszystko. Biały klub ma większą swobodę manewrową i może także włączyć zawodnika do transakcji, aby zmniejszyć wkład gotówkowy. Ta formuła może okazać się kluczowa, jeśli Inter Mediolan utrzyma swoje ceny.
Barcelona jest głęboko zaniepokojona, że gol, nad którym pracowali od miesięcy, może skończyć u ich wiecznego rywala. Byłaby to znacząca strata sportowa i ogromny cios na rynku.
Mourinho wybiera między Bastonim a Rúbenem Diasem
Ostateczna decyzja należy do José Mourinho. Portugalski trener ma już Konaté na prawej obronie, a Rüdiger został przedłużony, ale szuka nowego znanego zawodnika. I tu wkracza Bastoni – choć nie jest jedynym kandydatem.
Nazwisko Rúben Dias było również brane pod uwagę przez zarząd sportowy klubu. Obrońca Manchesteru City jest wysoko ceniony za swoje przywództwo i doświadczenie, ale cena może być bardziej złożona. Dlatego Bastoni staje się coraz ważniejszy – nie tylko dlatego, że jest naturalnie lewonożny.
Inter Mediolan nie planuje rezygnować ze swojego środkowego obrońcy
Postawa Interu Mediolan jest twarda jak skała. Bastoni jest uwielbianym zawodnikiem wśród kibiców i kluczowym elementem projektu, ale sprzedaż za dziesiątki milionów euro sfinansowałaby dwa lub trzy nowe transfery. Włoski klub rozważy tylko ofertę wystarczająco dobrą.
Sam zawodnik również odegra kluczową rolę. W przeszłości odrzucał oferty z Premier League, a jego preferencje wydawały się wskazywać na Barçę – ale nowy scenariusz może skłonić go do przemyślenia swoich planów.
Alessandro Bastoni znajduje się teraz w centrum wielowymiarowej walki rynkowej. Dla Realu Madryt: głośny transfer i strategiczny ruch. Dla Barcelony: bolesna porażka. Dla Interu: trudna sprzedaż – ale być może kluczowa dla przekształcenia składu.















