
Xabi Alonso podpisał kontrakt z Chelsea, Arne Slot został zwolniony w czerwcu, a tydzień później podpisał kontrakt z Andoni Iraola jako nowy menedżer Liverpoolu. To krótkie podsumowanie długiej historii z ostatnich sześciu miesięcy. Iraola zakończył swój pobyt w Bournemouth i opuszcza klub w bardzo dobrej kondycji, zdobywając historyczny bilet do Ligi Europy. Podczas pierwszego spotkania z Anfield jako menedżer Liverpoolu, Hiszpan opowiada o swojej relacji z tym kultowym stadionem.
Stadion Vitality w Bournemouth ma pojemność nieco ponad 11 000 widzów, podczas gdy Anfield może pomieścić około 61 000 osób. Iraola nie może się doczekać, by na Anfield wspierać go tylu kibiców Liverpoolu. Szczególnie wspomina otwarcie sezonu, kiedy Liverpool wygrał 4-2 z Bournemouth.
PRZECZYTAJ: Real Madryt potwierdza historyczne podpisanie: 'We wtorek wyślemy ofertę 150 milionów euro’!
Nowy menedżer Liverpoolu, Iraola, wie, jak ważne jest Anfield dla klubu
„Sam byłem po drugiej stronie. Wciąż pamiętam gola, który Federico Chiesa zdobył na koniec pierwszego meczu sezonu. Staliśmy z poczuciem, że przy wyniku 2-2 możemy coś wynieść z meczu. Potem strzelił gola i cały stadion eksplodował. To było szalone, prawda? Teraz chcę doświadczyć tego z drugiej strony,” zaczyna Iraola, przeglądając stronę internetową swojego nowego klubu.
„Kiedy przychodzisz do nowego klubu, czuję, że najpierw musisz się trochę udowodnić. Musisz zasłużyć na swoje miejsce. Chcę to zrobić jak najszybciej, żeby móc świętować z kibicami i naprawdę być częścią tych chwil i świętowania” – powiedział nowy menedżer Liverpoolu.
Nie możemy się doczekać Liverpoolu z charyzmatycznym Hiszpanem na ławce – i jego niemal „pełnym gazem” do Kloppa.
Czytaj o niemieckiej piłce nożnej: Bayern Monachium pozyskuje nową gwiazdę Niemiec, Nathaniala Browna















