Polski siatkarz grzmi: Dlatego siatkówka wciąż przegrywa z piłką nożną

3
Tak siatkówka traci kibiców. Reprezentant Polski wskazał problem. (zdjęcie: Jastrzębski Węgiel, x)

Dlatego siatkówka nie dorównuje piłce nożnej. Reprezentant Polski mówi wprost.

Polska reprezentacja siatkarzy od lat należy do światowej elity, regularnie zdobywając medale najważniejszych imprez. Mimo sportowych sukcesów nie wszyscy są jednak przekonani, że dyscyplina rozwija się we właściwym kierunku. Głos w tej sprawie zabrał libero Biało-Czerwonych Jakub Popiwczak, który skrytykował częste zmiany w kalendarzu i organizacji rozgrywek.

W ostatnich miesiącach coraz więcej mówi się o planach Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB), która rozważa znaczącą reorganizację sezonu. Jednym z pomysłów jest przeniesienie najważniejszych imprez reprezentacyjnych, w tym mistrzostw świata i mistrzostw kontynentalnych, na okres późnej jesieni i zimy. Oznaczałoby to podział sezonu klubowego na dwie części.

Taka wizja nie przekonuje jednak Popiwczaka. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zawodnik zwrócił uwagę, że siatkówka cierpi na brak stabilności. Jego zdaniem kibice mają coraz większy problem z odnalezieniem się w gąszczu zmian dotyczących terminów, formatów czy nawet nazw turniejów.

– U nas bardzo często zmienia się system czy termin rozgrywek albo nazwę turnieju. Fajnie by było, żeby to wszystko było bardziej przejrzyste. Myślę, że służyłoby to zarówno kibicom, jak i zawodnikom – podkreślił reprezentant Polski.

Przeczytaj także – Wilfredo Leon zmieni klub? Takich pieniędzy w siatkówce się nie odrzuca

Libero wskazał przy tym piłkę nożną jako wzór do naśladowania. Według niego właśnie przewidywalność i jasno określone zasady sprawiają, że futbol pozostaje najpopularniejszym sportem na świecie. Kibice doskonale wiedzą, kiedy odbywają się najważniejsze rozgrywki, a sponsorzy mogą planować swoje działania z dużym wyprzedzeniem.

Popiwczak uważa, że siatkówka sama utrudnia sobie walkę o większą popularność. – Fajnie by było, aby siatkówka szła do przodu, abyśmy mieli ramy na wzór piłki nożnej i to wszystko było dla kibiców zrozumiałe. Tymczasem sami narażamy się trochę na bycie ubogim krewnym dla pozostałych dyscyplin sportu – ocenił.

Zawodnik zaznaczył również, że przyszłość kalendarza powinna być wypracowana wspólnie przez wszystkie zainteresowane strony. Jego zdaniem tylko dialog pomiędzy federacjami, klubami, trenerami i samymi siatkarzami pozwoli stworzyć rozwiązania korzystne zarówno dla sportowców, jak i fanów.

Przeczytaj także – Nie ma mety, nie ma limitu. W Polsce ruszają wyjątkowe mistrzostwa świata

Przed reprezentacją Polski kolejne wielkie wyzwania. W 2027 roku Biało-Czerwoni rozpoczną sezon od rywalizacji w Lidze Narodów, a następnie powalczą o medale mistrzostw świata, które odbędą się w Polsce. Niezależnie od przyszłych zmian w terminarzu jedno pozostaje pewne – polscy siatkarze nadal będą należeć do głównych kandydatów do złota.

Brak postów do wyświetlenia