
Gdy Marco Silva przejął stanowisko po Jose Mourinho w Benfice, szybko zapytano go o Andreasa Schjelderupa. Norweski skrzydłowy wydostał się z „zamrażarki” Mourinho pod koniec sezonu 2025/26 i przekonał jednego z najbardziej znanych trenerów świata, że jest jednym z największych ofensywnych zasobów klubu. Silva jasno dał do zrozumienia, że chce i ma nadzieję, że Schjelderup zostanie. Benfica skutecznie pokazała tego lata, jak ważny jest norweski bohater Mistrzostw Świata dla klubu.
Norweski bohater Mistrzostw Świata był od kilku miesięcy kojarzony z kilkoma klubami Premier League, a wcześniej tego lata była to Barcelona. We wtorek zamknięto okno transferowe w Premier League i La Liga. 22-latek będzie kontynuował grę w Benfice.
PRZECZYTAJ: Chaos transferowy w Evertonie! Jeden z najbardziej komentowanych zawodników Mistrzostw Świata zmienia zdanie w doliczonym czasie gry
„Andreas jest fundamentem dla Benfiki i sposobu, w jaki chcemy grać. Pochodzi z dobrego Mistrzostw Świata i nie był w okresie przygotowawczym. Przygotowujemy go ostrożnie,” powiedział trener Benfiki Marco Silva na początku sierpnia.
Przed Mistrzostwami Świata prezes Benfiki, Rui Costa, przekazał aktualizację sytuacji Schjelderupa: „Propozycja przedłużenia kontraktu leży u niego. Nie ma pilnej sytuacji, nie jest jeszcze w ostatnim roku kontraktu. Czekamy na odpowiedź zawodnika. Gdy wróci z Mistrzostw Świata, porozmawiamy z nim”. Pod koniec sierpnia Costa napisał „Mamy nadzieję, że Schjelderup odnowi kontrakt”.
Czytaj na F7: Chce Jamie Vardy’ego do jednego z najbardziej spektakularnych projektów klubowych w Anglii
Nie opierało się to na zainteresowaniu innych dużych klubów, lecz dzięki klauzuli wykupu w wysokości 100 milionów euro w kontrakcie Schjelderupa i zasadzie „zapłać albo unikaj 22-latka”, Benfica skutecznie zablokowała wszystkie zaliczki. Portugalski klub stawia duże na przedłużenie kontraktu Schjelderupa.
W ciągu najbliższych kilku miesięcy prawdopodobnie stanie się jasne, czy Schjelderup i Benfica zgodzą się na przedłużenie. Mając mniej niż dwa lata do końca kontraktu, zimowe okno transferowe będzie ostatnią okazją dla Benfiki, by mocno zarobić na 22-latku – jeśli nie przedłuży kontraktu.
Czytaj o angielskich klubach: Chaos transferowy w Evertonie w doliczonym czasie gry – stawia Davida Moyesa w bardzo trudnej sytuacji
Benfica zamknęła tego lata drzwi dla klubów Premier League – to wyraźnie klub, który jest gotów zrobić wszystko, by utrzymać norweskiego reprezentanta.












