Przepraszam, Anglia – Norwegia lepiej by sobie poradziła przeciwko Messiemu i Argentynie

0

Czy było więcej osób niż my, które miały dostać bezalkoholowe piwo do gardła, gdy Thomas Tuchel oczyścił boisko z ofensywnych zawodników po prowadzeniu 1-0 i miał zamiar „bronić się do zwycięstwa? Wayne Rooney od razu powiedział, że to będzie „piłkarskie piekło” – i to była prawda.

Okej, Anglia wyeliminowała Norwegię z Mistrzostw Świata, ale jesteśmy częścią pokolenia, które ma nadzieję, że Trzy Lwy kiedyś przyniosą do domu trofeum Mistrzostw Świata. Nie minie jeszcze 60 lat od ostatniego tytułu, Thomas Tuchel o to zadbał.

PRZECZYTAJ: Arsenal zdecydował o przyszłości Martina Ødegaarda, ścigając Bruno Guimarãesa

Niemiec wcześniej w mistrzostwach podejmował mądre decyzje, jeśli chodzi o skład zawodników i zmiany, ale co tak naprawdę wydarzyło się w środę w półfinale przeciwko Argentynie?

Argentyna ma najlepszego zawodnika w historii, który wciąż jest bardzo aktywny, Lionel Messi przez cały turniej pokazywał światu, że nie tylko ma umiejętności, wizję i zrozumienie zawodników jak nikt inny na świecie, ale potrzebuje tylko jednej szansy, by rozstrzygnąć mecze. Więc gdy Tuchel decyduje się wysłać wszystkich zawodników do obrony na czas przed końcem meczu, odpuszcza steryfikacje argentyńskim terierom, a Messi może kierować i posyłać kolejne genialne podania.

Czytaj na F7: Los Angeles Times: Norweska gwiazda Erling Haaland opuścił Mistrzostwa Świata z siedmioma golami i pluszowym szopem

Widziano naprawdę niezadowolonych angielskich zawodników, którzy grali pół połowy w obronie, podczas gdy Messi i błyskawicznie szybcy, atakujący Argentyńczycy mocno napierali, tworząc szczeliny w murze obronnym. I tama pękła. Najpierw w 85. minucie, potem w 90. + 2. minucie, dając Argentynie prowadzenie 2-1.

Po tym stało się niemal komiczne, gdy połowa angielskich środkowych obrońców nagle próbowała grać ofensywnie w ostatnich minutach.

Argentyna zasłużenie wygrała, Anglia musi wejść w nowy rok z „piłką nożną nie wraca do domu”.

Przeczytaj na Radiosporten: „Wódz Wikingów” Kristoffer Ajer był absolutnie niesamowity na Mistrzostwach Świata!

Łatwo jest usiąść na kanapie i twierdzić, że Norwegia poradziłaby sobie lepiej niż Anglia przeciwko Argentynie, ale Ståle Solbakken nigdy, nigdy, nigdy nie byłby tak arogancki, by uwierzyć, że Norwegia, z połową drużyny obrońców, zdołałaby powstrzymać Messiego i aktualnych mistrzów świata, Argentynę, przed zdobyciem bramki. Wciąż pedałowalibyśmy. Z mniejszym ryzykiem, tak, ale zapewnionym, że Lionel Messi nie będzie mógł robić, co chce – i bez przeszkód robić to, co potrafi lepiej niż ktokolwiek inny na świecie – aż do pewnego zwycięstwa.

Czy moglibyśmy też strzelić gola przeciwko Argentynie, jak Anglii? Zdecydowanie!

Brak postów do wyświetlenia