
Alexander Sørloth był napastnikiem, którego Atletico Madryt potrzebował w 2026 roku, ale Diego Simeone nadal gra tylko do 30 minut. W Barcelonie norweski reprezentant został dodany do listy życzeń jako możliwy następca Lewandewskiego. Wiele mówi o możliwościach i reputacji Sørloth, gdy napastnik porównywany do Haalanda w 2022 roku jest daleko za Sørloth na liście kandydatów do giganta La Liga.
Dusan Vlahović i Erling Haaland dokonali dużego transferu w 2022 roku. Serbski napastnik wybrał Juventus, a norweską żarówkę trafił Manchester City. Obaj strajkujący byli często porównywani w międzynarodowych mediach, ale to porównanie szybko zniknęło. Haaland zdobył bramki, by zostać najlepszym i drugim najlepszym napastnikiem świata, podczas gdy Vlahović miał trudną drogę w Juventusie, zdobywając 65 goli w 165 meczach. Haaland słynął z tego, że w swoim pierwszym sezonie w barwach City zdobył 52 gole, a teraz „nasz człowiek” ma już 160 goli w 195 meczach.
PRZECZYTAJ: Ruud Gullit przedstawia ciekawą analizę „wymarzonego transferu” Manchesteru United po walce
Vlahović był łączony z Barceloną z przerwami przez cały sezon. Według Corriere dello Sport , dyrektor Barcelony Deco spotkał się z agentem Vlahovicia jakiś czas temu, gdy rozważał potencjalne warunki transferu, ale później uznano, że Vlahović nie jest typem napastnika, którego szukali. Vlahović zamroził rozmowy o nowym kontrakcie z Juventusem. Jego agent spotkał się z Bianconeri pięć razy i jest gotów obniżyć mu pensję, ale jeszcze nie doszedł do porozumienia. Przedstawiciele Vlahovicia jasno dali do zrozumienia, że jest gotów podjąć zmniejszoną rolę, podpisując kontrakt z Barceloną, oraz niższe pensje.
Według Football-Espana , Barcelona wciąż nie rozważa podpisania kontraktu z Vlahoviciem: „Ich celem jest sprowadzenie długoterminowego następcy Lewandowskiego, a choć szukają kilku bardziej imponujących zawodników numer dziewiątki, takich jak Vedat Muriqi i Alexander Sorloth, to nie jest to obecnie priorytet”.
Czytaj na F7: Nowy projekt Trump Tower w Tbilisi ujawniony, gdy Forbes oblicza fortunę Donalda Trumpa na 6,2 miliarda dolarów
Szczególnie spodobał nam się ten z bardziej imponującym numerem dziewięć, Alexandrem Sørlothem.















