
Sztab Atletico Madryt z pewnością opadł szczęki, gdy zobaczyli „swoich” Juliana Alvareza po meczu Argentyny z Austrią, który spotkał się z prasą: „To znaczy, że to najlepsze dla wszystkich z transferem. Chcę spełnić swoje marzenia.”
Transfer, o którym mówi gwiazda Atlético, jest tym, o który zabiega, do wielkiego rywala Atletico, Barcelony. To spowodowało zwolnienie ze strony zarządu Atletico.
PRZECZYTAJ: Liverpool ściga 'następnego Stevena Gerrarda’ – nawiązali kontakt z rywalem z Premier League
W wywiadzie dla Diario AS, rzecznik Atlético mówi, że są niezadowoleni z metod katalońskiego klubu: „Barcelona nie może zapłacić za Juliána i on nie chce zostać przeniesiony do Barcelony. Albo zapłacą klauzulę wykupu w wysokości 500 milionów euro, albo nic”.
Według AS, Atlético złoży skargę przeciwko Barcelonie do systemu sądów sportowych FIFA za negocjacje z zawodnikiem objętym kontraktem.
Czytaj na F7: Manchester United kupuje teren na Old Trafford – toruje drogę do gigantycznego stadionu z 100 000 miejsc
26-latek ma kontrakt z Atlético Madryt do lata 2030 roku, klub wcześniej odrzucił ofertę Realu Madryt i zamiast tego powoływał się na astronomiczną klauzulę wykupu Argentyńczyka.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo















