Londyński klub Chelsea ma zwyczaj kupować zawodników za znacznie więcej, niż sprzedają, a także za więcej, niż sugerują przepisy finansowe Premier League i UEFA. – Wciąż mają kłopoty i tego lata zyskali więcej możliwości, przynajmniej powyżej tego, co nakazują przepisy.
Jedna sprzedaż Manchesterowi City mogłaby naprawić lukę finansową tego lata.
Przeczytaj: Nic dziwnego, że były trener Sandera Berge i Benfica trzymają Andreasa Schjelderupa!
Kluczowy ruch Marescy – dlaczego City ściga Enzo Fernándeza
Enzo Maresca podjął decyzję. Jeśli Rodri odejdzie z Manchesteru City, jest jeden zawodnik, którego sprowadzi na zmianę: Enzo Fernández.
Według Gianluci Di Marzio, menedżer City chce ponownie połączyć siły z Argentyńczykiem – zawodnikiem, którego wcześniej trenował w Chelsea. Teraz wielki dramat tego lata może nabrać nowego zwrotu. – Chelsea będzie zła, a finansujący to zachwycą!
„Enzo to życzenie Marescy”
Zainteresowanie jest osobiste i jest jasne. Maresca przejął City 29 czerwca z kontraktem do 2029 roku po rezygnacji Pepa Guardioli. Już na początku planowania wskazał Fernándeza jako jednego z zawodników, których chce mieć w środku pola.
Najlepszy piłkarz świata dokonał swojej decyzji, a Barcelona nie daje się onieśmielić 80 milionom euro
Według źródeł Maresca ma bardzo dobre relacje z Argentyńczykiem z czasów pracy w Chelsea i uważa go za idealny element swojego nowego projektu.
„Rodri może zniknąć – wtedy City musi działać”
Tło zainteresowania jest tak proste, jak dramatyczne: Rodri rozpoczął rozmowy z Barceloną na temat transferu, mimo że ma kontrakt z City do 2027 roku.
To zmusza City do przygotowania się na ewentualne wycofanie się – a Fernández jest teraz na szczycie listy.
Zainteresowanie ze strony City nie jest całkiem nowe. Już w maju byli łączeni z Argentyńczykiem, ale wówczas twierdzono, że klub stawia na Elliota Andersona. Do tej pory wszystko mogło się zmienić – a cena może być bardzo wysoka.
Chelsea żąda 140 milionów euro
Negocjacje raczej nie będą łatwe. Chelsea ma Fernándeza pod kontraktem do 2032 roku i wszystkie atuty. Według kilku źródeł, londyński klub rozważy oferty w wysokości około 120 milionów funtów – blisko 140 milionów euro.
Dla porównania, wartość rynkowa wynosi około 90 milionów euro. Ale mając sześć lat do końca kontraktu, Chelsea nie spieszy się ze sprzedażą. Real Madryt już próbował – i został odrzucony.
Maresca musi wypłacić pieniądze – albo szukać innych
Transfer będzie w dużej mierze zależał od tego, co wydarzy się z Rodri. Jeśli Hiszpan odejdzie do Barcelony, City będzie miało wyraźną lukę w środku pola – a Maresca prawdopodobnie będzie naciskał na swojego byłego zawodnika.
Pytanie brzmi, czy City jest gotowe sprostać wymaganiom cenowym Chelsea – czy też muszą szukać tańszych alternatyw. Tak czy inaczej: najbardziej ekscytujące dramaty w środku pola tego lata są dalekie od zakończenia.
Spider-Man miażdży Toy Story 5 – teraz to najbardziej zarabiający film roku







