Tottenham ciężko pracuje – by tego lata skompletować łącznie siedem transferów

0

Tottenham Hotspur ciężko pracuje, by w tym oknie transferowym skompletować łącznie siedem transferów, podczas gdy właściciele ENIC naprawdę się postarały.

Spurs wiedzą, że mieli szczęście, bo w ostatnim dniu Premier League uniknęli spadku. Zarząd klubu zdaje sobie sprawę, że teraz musi odpowiednio wspierać menedżera Roberto De Zerbiego na rynku – by zapewnić, że taki koszmarny sezon nigdy się nie powtórzy.

Przeczytaj: Sivert Mannsverk przekonał! Podpisanie kontraktu z nowym klubem

Jedną z największych słabości Tottenhamu w ostatnich latach była obrona. Klub stracił aż 183 gole w Premier League w ciągu ostatnich trzech sezonów – liczba, która mówi sama za siebie.

Klub z północnego Londynu już zaczął działać ofensywnie, by załatać luki w obronie. Sprowadzili doświadczonych Andy’ego Robertsona i Marcosa Senesiego na wolnych transferach, a także sfinalizowali transakcję wartą 52 milionów funtów za bramkarza Brighton, Jana Paula van Hecke.

Ale Tottenham jest daleki od końca.


Cztery nowe transfery w drodze?

Według znanego eksperta Tottenhamu, Paula O’Keefe z X, Spurs są daleki od zakończenia letnich rozgrywek – mimo że trzech zawodników już jest na swoich stanowiskach.

O’Keefe uważa, że klub spróbuje sprowadzić jeszcze czterech zawodników przed zamknięciem okienka, z czterema kluczowymi pozycjami:

  • Środkowy pomocnik: Mówi się, że Spurs już prowadzą rozmowy o João Palhinha (transfer na stałe po udanym wypożyczeniu), Sandro Tonalim (Newcastle) i Mateusie Fernandesie (West Ham). Jednak wszyscy trzej raczej nie pojawią się – chyba że zniknie jakiś duży pomocnik.
  • Linia ataku: De Zerbi chce także wzmocnić ofensywę nowym lewym skrzydłowym, prawym skrzydłowym i napastnikiem.

Kto może opuścić Tottenham?

Jeśli mają pojawić się nowi zawodnicy, Spurs będą musieli zrobić miejsce w składzie.

Największa niepewność panuje wokół kapitana Cristiana Romero. Od kilku miesięcy łączono go z odejściem, a pojawienie się dwóch nowych środkowych obrońców tylko wzmacnia spekulacje, że może odejść. Jednocześnie klub chce zatrzymać Micky’ego van de Vena za wszelką cenę.

W środku pola David Ornstein twierdzi, że De Zerbi chce sprowadzić zarówno Tonaliego, jak i Fernandesa. Jeśli tak się stanie, prawdopodobnie oznacza to pożegnanie dla jednego lub dwóch obecnych pomocników.

Tacy zawodnicy jak Pape Matar Sarr i Lucas Bergvall mogą wtedy wejść do gry – obaj wcześniej wzbudzali zainteresowanie innych klubów Premier League.

W ataku Mathys Tel był powiązany z przeprowadzką, ale mówi się, że De Zerbi zablokował jakąkolwiek sprzedaż Francuza. Richarlison natomiast pojawia się w plotkach transferowych przy każdym oknie – i tego lata nie jest tu wyjątkiem.


Dotychczasowy status

Tottenham wydał jak dotąd nieco ponad 50 milionów funtów w letnim oknie. Jeśli plany na cztery kolejne transfery zostaną zrealizowane, ta liczba szybko wzrośnie w górę.

Jedno jest pewne: Tottenham jest w trakcie najbardziej ambitnego okna transferowego od lat. Teraz pozostaje pytanie, czy De Zerbi dostanie skład, o jaki prosi – i czy Spurs wreszcie zdołają na dobre zakończyć obawy o spadek.

Przeczytaj: Superkomputer przemówił: Tak zakończy się Premier League 2026-27

Brak postów do wyświetlenia