
W miniony weekend nie było „efektu De Zerbiego” przeciwko Sunderlandowi. Porażka 0:1 i trzy kolejne utracone punkty oznaczają, że Tottenham nie balansuje już na strefie spadkowej, lecz utrzymuje się poniżej niej. Teraz klub ma sześć meczów, by uratować miejsce w najwyższej lidze. To wymagająca sytuacja przed letnim oknem transferowym, delikatnie mówiąc, gdzie postępy w kierunku potencjalnych wzmocnień muszą być uzależnione od utrzymania się w Premier League. Teraz jednak pojawiają się doniesienia o bardzo interesującym posiłku w drodze do środka.
Marcos Senesi był tematem rozmów w mieście przez ostatni miesiąc. Nic dziwnego, że Argentyńczyk jest kojarzony ze wszystkim, od Barcelony, Manchesteru United po Liverpool. Według Davida Ornsteina z The Athletic , to wciąż Tottenham jest najbardziej ofensywny.
PRZECZYTAJ: Trener, który zaskoczył Argentynę, zostaje zwolniony na 59 dni przed Mistrzostwami Świata!
Środkowy obrońca Bournemouth odchodzi tego lata jako wolny agent, a Ornstein donosi, że Tottenham jest najlepiej przygotowany, by zawrzeć umowę z 28-latkiem.
Umowa nie została sfinalizowana, Tottenham również musi zapewnić sobie miejsce w Premier League, ale londyński klub jest dobrze przygotowany, by ostatecznie pozyskać środkowego obrońcę, który pokazał, że potrafi radzić sobie z tempem i intensywnością w najtrudniejszej lidze świata od czasu przejścia do Bournemouth w 2022 roku. Dokładnie tego potrzebował Tottenham.
Czytaj dalej F7: Marcus Rashford otwarty na dwa kluby















