Trener Tottenhamu nie upiększa sytuacji: „Cierpimy!”

0

Roberto de Zerbi miał dokładnie to, czego potrzeba, by wyprowadzić Tottenham na wodę w ostatnich meczach Premier League w zeszłym sezonie. Utrzymanie w najwyższej lidze i wielki optymizm na przyszłość. Po raz kolejny kolejny gwiazdor Premier League został sprowadzony na letnim rynku transferowym. Potem przyszły pierwsze mecze i wszelki optymizm zniknął. Cztery mecze, dwa punkty i powrót do spadku, na którym klub utrzymał się przez większość zeszłego sezonu. We wtorek w końcu padł pierwszy gol, ale nie w Premier League – i bez skutku.

Liverpool wygrał 3-1 z Tottenhamem w angielskim Pucharze Ligi, po tym spotkaniu to menedżer Spurs nie wydawał kalorii na upiększanie sytuacji

PRZECZYTAJ: Nagle otwarta walka o podpisanie ultra-talentowanego JJ Gabriela z Manchesteru United

„Cierpimy, bo wyniki to nasze życie. Kiedy przegrywamy, jesteśmy zmartwieni, smutni, rozczarowani i sfrustrowani. To trudne,” zaczyna De Zerbi na stronie internetowej klubu.

Zanim powie kibicom, by z niecierpliwością oczekiwali nadchodzącego sezonu.

To jest pierwsza faza, pierwsza część tego nowego projektu. Nie chodzi o mentalność, bo dziś (wtorek) pokazaliśmy właściwe nastawienie, właściwe nastawienie i graliśmy do końca. Myślę, że wygramy wiele meczów i zdobędziemy dużo bramek,” powiedział trener Spurs.

Czytaj dalej o angielskich klubach: Crystal Palace dziękuje i kłania się Manchesterowi United za błąd z Deanem Hendersonem

W sobotę na stadion Tottenham Hotspur przyjeżdża jeszcze bardziej presjonowany trener. Unai Emery poprowadził Aston Villę do mocnego 4. miejsca w zeszłym sezonie, a przed meczem z Tottenhamem klub Ligi Mistrzów ma jeden słaby punkt i poniżej linii mety.

Brak postów do wyświetlenia