
Cofnijmy się do 2001 roku. Coventry podjęło trudną drogę do Championship, teraz planując powrót do Premier League w krótkim czasie. Krótki czas ostatecznie stał się 25 lat. Potrzebny był Frank Lampard na ławce bocznej. Dla tych, którzy śledzili nieszczęśliwą drogę legendy Chelsea jako menedżera, to z pewnością powód do świętowania.
Lampard został sprowadzony do Chelsea w lipcu 2019 roku po skutecznym prowadzeniu Derby County. W swoim pierwszym sezonie poprowadził Chelsea do 4. miejsca w Premier League oraz finału Pucharu Anglii, mimo że klub musiał zostać przetransferowany. Oczekiwania były podwyższone, ale już w styczniu 2021 roku Lampard został wyrzucony ze Stamford Bridge po serii słabych wyników. Do zespołu sprowadzono Thomasa Tuchela, który poprowadził londyński klub do tytułu Ligi Mistrzów. Tuchel został wybawicielem, Lampard nie otrzymał żadnego uznania za położenie fundamentów pod ten sezon.
PRZECZYTAJ: Włochy marzą o Guardioli
Potem pojawiła się kolejna szansa dla Lamparda, gdy nowi właściciele Chelsea w kwietniu 2023 roku wskoczyli w paniku i wypuścili Grahama Pottera. Lampard miał uratować resztę sezonu, ale ostatecznie miał rezerwowego, który zostanie zapamiętany za niemal nieprzerwaną serię negatywnych wyników.
Dla tych z nas, którzy kochali tę angielską ikonę jako piłkarza, było ciężko śledzić upadek Lamparda jako trenera. Przed powrotem na Stamford Bridge Lampard miał bardzo nieudany „gościnny występ” jako menedżer Evertonu. Po tym był łączony z kilkoma stanowiskami trenerskimi, ale dopiero w 2024 roku pojawiła się taka szansa. Coventry stało się kolejnym klubem Lamparda, a w piątek mógł zostać okrzyknięty wielkim bohaterem klubu po awansu do Premier League po raz pierwszy od 2001 roku.
Czytaj na F7: Marco Rose, który prowadził Erlinga Haalanda w dwóch klubach, jest bardzo blisko swojej pierwszej pracy w Premier League
W końcu mogliśmy znów świętować Lamparda jako zwycięzcę!











