Wygrała Wuhan, a mimo to odpadła. Nieprawdopodobna sytuacja Polki

0
Chwalińska zachwyciła świat, ale przepisy okazały się bezlitosne. Zdjęcie - The First Serve, x.

Maja Chwalińska błyszczy, ale WTA Finals poza zasięgiem. Przepisy nie pozostawiają złudzeń.

Maja Chwalińska przeżywa najlepszy sezon w swojej karierze. Polka wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 w Wuhan, awansowała na 11. miejsce światowego rankingu i przesunęła się na 12. pozycję w rankingu Race. Mimo znakomitych wyników 25-latka nie wystąpi jednak w tegorocznym WTA Finals.

Ostatnie miesiące były dla Chwalińskiej prawdziwym przełomem. Po sensacyjnym awansie do finału Roland Garros Polka dołożyła kolejny wielki sukces, triumfując w turnieju WTA 1000 w Wuhan. W decydującym meczu pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, zdobywając najcenniejsze trofeum w swojej dotychczasowej karierze.

Fenomenalny sezon Polki

Po finale French Open Chwalińska zmagała się z trudniejszym okresem, na który wpłynęła również kontuzja odniesiona podczas Wimbledonu. Polka zdołała jednak wrócić do wysokiej formy podczas azjatyckiej części sezonu.

Przed zwycięstwem w Wuhan dotarła także do półfinału turnieju WTA 500 w Singapurze, potwierdzając, że jest obecnie jedną z najgroźniejszych zawodniczek w kobiecym tourze.

Dzięki świetnym wynikom zajmuje już 11. miejsce w rankingu WTA, a w klasyfikacji Race awansowała na 12. pozycję.

Przeczytaj także – Legenda tenisa zachwyca się Mają Chwalińską. Nadał jej nowy pseudonim!

Dlaczego Chwalińska nie zagra w WTA Finals?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że absencja Igi Świątek, wykluczonej z udziału w WTA Finals z powodu kontuzji uda, otwiera szansę dla innych tenisistek. W przypadku Mai Chwalińskiej sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.

Problemem nie jest liczba punktów, lecz regulamin.

Zgodnie z zasadami WTA zawodniczka musi wystąpić w co najmniej ośmiu turniejach rangi WTA 1000 i/lub WTA 500, aby uzyskać prawo gry w WTA Finals.

Tymczasem Chwalińska w sezonie 2026 wzięła udział jedynie w sześciu takich imprezach. Zagrała w turniejach WTA 1000 w Toronto, Cincinnati, Pekinie i Wuhan oraz w zawodach WTA 500 w Monterrey i Singapurze.

Oznacza to, że nie spełnia podstawowego wymogu kwalifikacyjnego i nie może znaleźć się w stawce uczestniczek turnieju kończącego sezon, nawet gdyby zajmowała miejsce premiowane awansem.

Przeczytaj także – Natalia Bukowiecka ogłasza nowy plan. Kibice będą zadowoleni

Iga Świątek również poza turniejem

We wtorek pojawiła się także informacja dotycząca Igi Świątek. Najwyżej notowana Polka nie wystąpi w turnieju w Ningbo z powodu urazu uda.

To definitywnie przekreśla jej szanse na udział w tegorocznych WTA Finals, które odbędą się w Indian Wells w dniach od 8 do 15 listopada.

Wielki sukces mimo wszystko

Brak występu w WTA Finals nie zmienia faktu, że 2026 rok jest dla Mai Chwalińskiej przełomowy. Finał Roland Garros, triumf w Wuhan oraz miejsce w ścisłej światowej czołówce pokazują, że Polka na dobre zadomowiła się w elitarnym gronie najlepszych tenisistek świata.

Dla 25-latki może to być dopiero początek jeszcze większych sukcesów w kolejnych sezonach.

Brak postów do wyświetlenia