
FC Barcelona nadal pozostaje niepokonana w La Liga. W 7. kolejce zespół Hansiego Flicka pokonał na wyjeździe Sevillę 3:1, a bohaterem spotkania został Raphinha.
Choć gospodarze objęli prowadzenie po golu Fofany w 19. minucie, Barcelona szybko odpowiedziała. Raphinha wyrównał zaledwie trzy minuty później, a po przerwie dołożył jeszcze dwa trafienia, kompletując hat-tricka i zapewniając swojej drużynie kolejne zwycięstwo.
Po meczu Hansi Flick chwalił przede wszystkim Brazylijczyka, podkreślając jego rolę lidera zespołu. Niemiecki szkoleniowiec przyznał również, że druga połowa należała do Barcelony, która potrafiła wykorzystać błędy rywali.
Przeczytaj: Alarm na San Siro: rekordowy nabytek Milanu wypada słabo na boisku
Dużym zaskoczeniem był debiut Dominika Livakovicia w bramce katalońskiego klubu. Chorwat zastąpił Wojciecha Szczęsnego, jednak Flick wyjaśnił, że była to jednorazowa decyzja podyktowana oceną konkretnego spotkania, a nie utratą zaufania do polskiego golkipera.
🎙️ Hansi Flick on choosing Dominik Livaković ahead of Wojciech Szczęsny:
"Sometimes you don't have to analyse everything, you have to trust your feelings. That was my feeling and we made the decision.
It's not that we don't trust Szczęsny, but we felt that Livaković could be… https://t.co/8ypJnyBxkm pic.twitter.com/ANmS1Wigie
— Croatian Football (@CroatiaFooty) September 19, 2026
Barcelona po siedmiu kolejkach kontynuuje zwycięską serię i umacnia swoją pozycję w czołówce ligi. Jeśli Raphinha utrzyma obecną formę, może stać się jednym z najważniejszych zawodników sezonu.
Przeczytaj: „Musimy uważać na niego”. Crystal Palace wskazauje lidera Lecha










