
Kataloński klub zarobił tego lata niezłe pieniądze.
Okno transferowe Barcelony może zakończyć się sprzedażą, która latem osiągnie około 120 milionów euro. Do tej kwoty należą transfery, które jeszcze nie zostały sfinalizowane – w tym Marc Casadó, wyceniany na około 20 milionów – a także procenty i mechanizmy solidarności.
Były zawodnik Chelsea Marcel Desailly: „Klub potrzebuje napastnika, który 'kocha Manchester United’
Ferran Torres prowadzi na liście sprzedaży Barcelony
Największą transakcją jest odejście Ferrana Torresa. 26-letni Torres przechodzi do Paris Saint-Germain za kwotę blisko 48,5 miliona euro. Barcelona oficjalnie ogłosiła umowę 15 sierpnia – po czterech i pół sezonie w pierwszym zespole.
Torres opuszcza klub z 65 golami i 22 asystami w 207 występach dla Barcelony. W sezonie 2025/26 zdobył 16 goli w LaLidze – co przyniosło mu trofeum Zarra razem z Lamine Yamalem.
Transfer ma również znaczenie księgowe dla klubu. Transakcja warta blisko 50 milionów oznacza, że Barcelona odzyska znaczną część z 55 milionów stałych plus 10 w premiach, które klub wypłacił Manchesterowi City za Torresa.
La Masia dostarcza złoto
Sprzedaż zawodników z La Masia ma znaczną wagę w rachunkach. Ansu Fati i Tommy Marqués wnoszą po około 11 milionów, podczas gdy Iñaki Peña przynosi około 3 miliony, według danych z bilansu rynkowego.
Są też mniejsze transakcje. Dani Rodríguez i Andrés Cuenca generują odpowiednio około 600 000 i 700 000 euro, podczas gdy Héctor Fort przyniesie około 8,5 miliona dzięki przejściu do Real Sociedad.
Ansu Fati zarobił 11 milionów euro / Reuters
La Masia znacząco wspiera dochody Barcelony
Relacje między La Masią a gospodarką Barcelony nie kończą się na bezpośrednich transferach. Klub zachowuje procenty przyszłej sprzedaży byłych zawodników i może otrzymać mechanizmy solidarności, gdy piłkarze wykształceni w akademii zmieniają kluby.
Przykładem jest Jan Virgili, którego transfer z Majorki do Club Brugge przyniósł Barcelonie około 4,8 miliona euro dzięki procentowemu udziałowi klubu w przyszłym transferze. Kwota ta uzupełniona jest o około 4 miliony z mechanizmów solidarności powiązanych z byłymi zawodnikami akademii.
Barcelona prowadzi także bieżące transakcje, które mogą zmienić bilans. Potencjalna sprzedaż Marca Casadó, jeśli zostanie zrealizowana za kwotę blisko 20 milionów euro, pozwoliłaby na bezpośrednie przychody z transferów na około 110 milionów euro.
Pozostałe kwoty do około 120 milionów pochodzą z procentów przyszłych sprzedaży i praw treningowych lub solidarnościowych aktywowanych latem. Dlatego nie wszystkie kwoty mają takie samo pochodzenie i nie powinny być mylone z pieniędzmi uzyskanymi wyłącznie ze sprzedaży zawodników.
Niepewność co do niektórych transferów
Przy okazji, Jofre Torrents nie powinien być jeszcze traktowany jako zweryfikowany dochód. Jego umowa z Ajaxem może generować od 5 do 6 milionów, ale znaczna część zależy od zmiennych – więc ta kwota nie może być na razie uznana za gwarantowany dochód.
Wycofania inwestycji miały również inny efekt niż bezpośrednie dochody: niektóre odejścia zmniejszyły budżet płac bez generowania opłat transferowych. Na przykład pożyczki Marc-André ter Stegen i Ronalda Araújo dają pole manewrowe finansowe, choć nie są klasyfikowane jako transakcje sprzedażowe.
Z Marcem Casadó wciąż na liście i innymi trwającymi transakcjami w ostatnich dniach transferu, Barcelona może zakończyć lato z około 120 milionami euro wygenerowanymi ze sprzedaży i aktywowanych praw. Kolejnym krokiem będzie dokończenie bieżących transakcji, aby potwierdzić, ile z tych kwot faktycznie będzie realnymi przychodami – podczas gdy La Masia nadal odgrywa kluczową rolę w końcowym wyniku.
Przeczytaj Health Manager: Proste kroki mogą chronić bolące kolana















