
W tym tygodniu tempo znacznie wzrosło w walce o podpis Elliota Andersona. To właśnie taki zawodnik United od sześciu miesięcy jest głównym kandydatem na przyszłego kluczowego zawodnika w środku pola pod wodzą Michaela Carricka. Problem zawsze polegał na tym, że to Manchester City bierze udział w walce o transfery, zawodnika, za którego błękitna część Manchesteru jest gotowa zaryzykować .
Forest niechętnie odpuszcza reprezentanta Anglii, ale rozumie, że będzie to niemożliwe, gdy oba kluby z Manchesteru będą próbować zaciśnięć mocniej. Potem chodzi o wycisnąć dodatkowe dziesiątki milionów funtów.
PRZECZYTAJ: Juventus nie zadowala się norweskim gigantem Sørloth – w negocjacjach z argentyńskim gigantem
Od tego, że kierownictwo Manchesteru United było „pewne w podpisaniu kontraktu z Andersonem”, przez doniesienia angielskich mediów, że 23-latek sam chce przejść do City, a następnie zrezygnowało z walki, aż do odrzucenia pierwszej oferty Manchesteru City. Według The Mirror , właściciel Manchesteru United, Sir Jim Ratcliffe, jest gotów sprostać wymogom płacowym pomocnika Nottingham Forest, Elliota Andersona, aby sprowadzić go do klubu.
W czwartek pojawiły się informacje, że druga oferta City została już zatwierdzona w Nottingham. Według Daily Mail , oferta City to oszałamiające 106 milionów funtów + pakiet premiowy o wartości 16 milionów funtów. Pakiet transferowy wyniesie zatem 122 miliony funtów, jeśli oferta zostanie zaakceptowana.
Czytaj na F7: Nowy trener Berge i Bobba może pochodzić bezpośrednio z Realu Madryt
Manchester United wycofuje się z walki o transfer Elliota Andersona
Kilka godzin później Simon Stone donosi w BBC , że Manchester United zdaje sobie sprawę, iż nie może konkurować z miejskimi rywalami o Andersona. Według Stone’a, United wycofują się więc z walki o podpis. Klub z Old Trafford podobno został również poinformowany, że sam Anderson chce przejść do City i że byłoby błędem kontynuować pracę nad takim transferem.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo















