
Dziś wieczorem Manchester City wydawał się być „jednorazowym konikiem”, a to Erling Braut Haaland wciąż potrafi strzelać gole, mimo że obciął swoje anielskie włosy.
Erling Haaland zdobył dwie bramki w drugiej połowie, zapewniając Manchesterowi City nieprzekonujące, ale skuteczne zwycięstwo 2-0 nad Porto w inauguracyjnym meczu Ligi Mistrzów. – W naszej usłudze Live możecie zobaczyć wszystkie statystyki z meczu.
Przeczytaj: Liverpool ogłasza największą umowę na koszulkę w historii Premier League
Główka Haalanda na początku drugiej połowy dała City zdecydowane prowadzenie, zanim strzelec bramki Norweg zdobył swoją drugą bramkę z bliska i wreszcie podkreślił wynik meczu. Ale stało się to dopiero po tym, jak goście z Manchesteru musieli znosić dużą presję ze strony gospodarzy z Portugalii.
Mimo to zakończyli się trzema punktami i kolejnym czystym kontem dla City. Tak więc drużyna kontynuuje perfekcjonalny start pod wodzą Enzo Marescy – choć nowy menedżer prawdopodobnie będzie chciał znacznie lepszej gry w przyszłości.
Viktor Gyökeres wydaje się mieć już dość w Arsenalu pod wodzą Mikela Artety
Costa uratował Porto w pierwszej połowie
Manchester City stworzył swoją pierwszą dużą okazję w 21. minucie. Sprytne zagrania Phila Fodena otworzyły przestrzeń dla Erlinga Haalanda, ale wykończenie zostało zatrzymane przez świetną rękę Diogo Costy.
Trzy minuty później Haaland miał kolejną okazję, gdy dojął świeżego dośrodkowania, ale piłka odbiła się nieco za nim, a strzał głową nie przyniósł efektu.
Foden ponownie sprawdził Costę w 29. minucie, ale bramkarz Porto zdołał obronić próbę.
City było najbliżej zdobycia bramki w 31. minucie. Bouaddi pięknie wykończył akcję w polu karnym, a Rayan Cherki również brał udział w ataku. Strzał Haalanda obronił Costa, a dobitkę Cherkiego również wybił.
Po zaledwie pół godzinie Costa wystąpił pięć razy. Jego interwencje przy wykończeniach Haalanda, Fodena i Cherkiego powstrzymały City przed zdobyciem bramek – a bramkarz Porto bez wątpienia był powodem, dla którego wynik do przerwy wynosił 0-0.
Haaland był kluczowy dla niestabilnego miasta
Po frustracji pierwszej połowy Haaland potrzebował mniej niż dwóch minut, by zdobyć bramkę w drugiej. Norweg wyskoczył najwyżej i głową umieścił dośrodkowanie debiutanta Enzo Fernándeza do siatki przy słupku – jego 58. gol w Lidze Mistrzów. Gol w Lidze Mistrzów.
Jednak City nie czuło się pewnie w meczu. Gospodarze przypomnieli im o niebezpieczeństwie, gdy Alan Varela oddał strzał tuż obok słupka z linii pola bramkowego.
Gianluigi Donnarumma miał szczęście, gdy nieudolnie zbił piłkę, a William Gomes zablokował ją – która odbiła się od bramki.
Porto nadal naciskało na drużynę City, która nie wyglądała na bezpieczną. Rezerwowy Seko Fofana dodał gospodarzom nowej energii i impetu swoimi rajdami ze środka pola.
Gdy wydawało się, że City wywalczą wąskie zwycięstwo, Haaland zapewnił zwycięstwo w domu. Był idealnie ustawiony i skierował dośrodkowanie Rayana Aït-Nouriego do siatki.















