
Zwycięstwo nad Manchesterem United. Zwycięstwo nad Coventry. Przed niedzielnymi meczami 3. rundy Hull City zajmowało 2. miejsce w Premier League. Innymi słowy, jedna z największych niespodzianek w najtrudniejszej lidze świata. W sobotę przyszła kolej na Jensa Hjertø-Dahla, by założyć koszulkę Tigers w Premier League i zapisać się na tę piłkarską przygodę.
W sobotę to Aston Villa miała sprawdzić się przeciwko debiutantowi Premier League, Hull City. Czwarty najlepszy klub z zeszłego sezonu Premier League uniknął porażki, ale nie zdobył też gola przeciwko Tigers z Hull.
PRZECZYTAJ: Bramki Giants – a Erling Haaland minął Mbappé, Ronaldo i Kane’a!
Na mniej niż dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Jens Hjertø-Dahl w końcu dostał swoją szansę – i został siódmym Norwegiem grającym w Premier League w tym sezonie.
Hjertø-Dahl został zmieniony w 81. minucie, gdy Hull gościł Aston Villę u siebie. Mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem 0-0, ale gospodarze wywierali dużą presję na bramkę Villi w ostatnich minutach.
Pomimo kilku niebezpiecznych sytuacji, Hull nie zdołało wbić piłki do siatki – i obie drużyny musiały zadowolić się po jednym punkcie. Dla Hull jednak wieczór był sukcesem. Drużyna wciąż pozostaje niepokonana w tegorocznej Premier League – i jeszcze nie straciła ani jednej bramki. Imponujący początek dla awansowanej drużyny.
Ma 20 lat, ale już ma na koncie prawie dziewięćdziesiąt meczów w Eliteserien. W ciągu tygodnia sierpnia Hjertø-Dahl przyszedł transfer z Tromsø do Hull City i Premier League. To dopiero wybranie idealnego klubu!
Czytaj na F7: Pierwsza porażka Mourinho przyszła niewiarygodnie bez upomnienia sędziego















