
Jeśli wspomnisz o imieniu Loris Karius wśród kibiców Liverpoolu, reakcja wywołuje „mieszane uczucia”. Niemiec ugruntował swoją pozycję w sezonie 2017/18 jako pierwszy bramkarz Liverpoolu i zaprezentował wiele imponujących występów dla Czerwonych. Jednak to finał Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt w 2018 roku oraz dwa wielkie wpadki bramkarskie Kariusa zapamiętany jest na Anfield. Powrót do europejskiej piłki nożnej był dla Kariusa bardzo wymagający, ale w wieku 33 lat niemiecki bramkarz wreszcie się zemścił.
W 2025 roku Karius Schalke podpisał kontrakt z 04, szybko stając się pierwszym bramkarzem i kluczowym dla klubu do powrotu do Bundesligi.
PRZECZYTAJ: Idealny wybór klubu autorstwa Jensa Hjertø-Dahla – debiut i blisko szczytu Premier League!
Schalke nie rozpoczęło najlepszego powrotu do Bundesligi, przegrywając trudno 0:3 z Augsburgiem. Pomimo porażki Karius zaimponował, wykonując 10 interwencji w meczu. Ponownie znalazł się w wyjściowej jedenastce w meczu Schalke przeciwko gigantowi Bundesligi, Bayernowi Monachium, na Arena AufSchalke w sobotni wieczór.
I zgadnij co, Lorius został pierwszym bramkarzem w ostatnich 60 meczach Bayernu Monachium, który odmówił stracenia gola!
Schalke zdołało wyjść z meczu z jednym punktem, a mecz zakończył się bezbramkowym. Karius ponownie był znakomity i zanotował pięć interwencji dla swojej drużyny. Wykonał znakomitą interwencję, która powstrzymała Nathaniela Browna w pierwszej połowie, a na cztery minuty przed końcem wykonał kolejną znakomitą interwencję, uniemożliwiając Harry’emu Kane’owi przypieczętowanie zwycięstwa dla gości.
Czytaj o angielskich klubach: BBC ujawnia letnią listę życzeń Arsenalu
Był to pierwszy mecz od 60 spotkań, w którym Bayern nie zdobył bramki. Karius oczywiście otrzymał nagrodę „Zawodnik meczu”.
Wcześniej tak pechowy bramkarz Liverpoolu naprawdę na to zasłużył.
Czytaj na Radiosporten: 15 najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie















