
Jerzy Dudek uderza w polskiego piłkarza. „Wybrał wygodę. To się gryzie z zasadami zawodowej piłki”.
Reprezentacja Polski szykuje się do starcia z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów, ale zamiast sportowego spokoju znów mamy burzę. Tym razem jej autorem jest Jerzy Dudek, który w rozmowie z Polsatem Sport ostro ocenił zarówno politykę powołań Jana Urbana, jak i decyzje Mateusza Kochalskiego. Były bramkarz Liverpoolu nie owijał w bawełnę: jego zdaniem golkiper „wybrał wygodę”, a mimo to otrzymał nagrodę w postaci powołania.
Chaos w hierarchii bramkarzy
Dudek zwrócił uwagę, że przez lata pozycja bramkarza w kadrze była stabilna. Najpierw Artur Boruc, potem Łukasz Fabiański, a następnie Wojciech Szczęsny – każdy z nich był pewnym numerem jeden. Teraz sytuacja wygląda inaczej.
Jan Urban zrezygnował z powołania Łukasza Skorupskiego, który przeżywa słabszy okres w Bolonii. W efekcie na zgrupowaniu pojawią się:
- Marcin Bułka,
- Mateusz Kochalski,
- Sławomir Abramowicz.
Dudek nie kryje zdziwienia:
„Wciąż mamy wielu bramkarzy na bardzo wysokim poziomie. Dziwi mnie polityka zarządzania tym tematem, hierarchia, a raczej jej brak. W dalszym ciągu to jest zgaduj zgadula.”
Przeczytaj także – Domino w bramce reprezentacji. Urban znów musiał reagować
JERZY DUDEK OSTRO O SYTUACJI BRAMKARZY W KADRZE 🗣️⚽️
— Polsat Sport (@polsatsport) September 23, 2026
Cała rozmowa z byłym bramkarzem reprezentacji Polski: https://t.co/55dBaGCyKi pic.twitter.com/9sc0ym2gh6
Mocne słowa o Kochalskim
Najostrzejsza część wypowiedzi Dudka dotyczy Mateusza Kochalskiego, który jeszcze niedawno był jednym z najbardziej obiecujących polskich bramkarzy. Po świetnym sezonie w Ekstraklasie trafił do Karabachu, z którym grał w Lidze Mistrzów i eliminacjach Ligi Europy. Wydawało się, że to dopiero początek jego drogi do mocnego europejskiego klubu.
Tymczasem Kochalski zdecydował się na zaskakujący ruch – powrót do Polski i podpisanie kontraktu z Wieczystą Kraków, ważnego aż do 2029 roku.
Dudek nie ukrywa, że ta decyzja go zszokowała:
„Jego decyzja o opuszczeniu Karabachu, ze względu na wygodę i powrót do polskiej ligi, w dodatku do Wieczystej, jest dla mnie niezrozumiała. Zawodnik, który powinien walczyć o przejście do topowego klubu z Europy, wybrał wygodę, transfer do Wieczystej i w zamian za to dostał jeszcze w nagrodę powołanie do reprezentacji Polski.”
Były bramkarz zwrócił też uwagę na niespójność w narracji selekcjonera:
„Urban podkreślał, że jak ktoś wraca do polskiej ligi, to nie ma szans na kadrę. Podobnie mówił o Katarze czy Arabii Saudyjskiej. A tu – powrót do Wieczystej i powołanie.”
Kochalski – od Ligi Mistrzów do Wieczystej
Jeszcze kilka miesięcy temu Kochalski był na radarze mocniejszych europejskich klubów. Jego występy w europejskich pucharach budziły zainteresowanie, a eksperci widzieli w nim naturalnego następcę Skorupskiego.
Decyzja o transferze do Wieczystej była szeroko komentowana – jedni mówili o stabilizacji i dobrych warunkach finansowych, inni o sportowym kroku wstecz. Teraz temat wraca ze zdwojoną siłą, bo bramkarz otrzymał powołanie, mimo że gra w klubie spoza Ekstraklasy.
Przeczytaj także – „Nie będę grał na końcu świata”. Polak wraca, by znów być na radarach gigantów
Podsumowanie
Jerzy Dudek po raz kolejny pokazał, że nie boi się mówić wprost. Jego zarzuty wobec Kochalskiego i Jana Urbana otwierają dyskusję o tym, jak powinna wyglądać polityka powołań i czy reprezentacja Polski nie zaczyna tracić jasnych zasad selekcji.
Jedno jest pewne – przed meczem z Bośnią i Hercegowiną zamiast spokoju mamy kolejny gorący temat wokół kadry.











