Katastrofa w Chelsea! Trener przyznaje się do błędów

1
Koniec blisko? Rosenior drży o pracę po kolejnej porażce. (zdjęcie: SeyVibezS, x)

Chelsea na krawędzi. Rosenior przyznaje: „Potrzebujemy wyników teraz”.

Chelsea znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów obecnego sezonu. Czwarta z rzędu ligowa porażka zepchnęła zespół poza pierwszą piątkę tabeli, a marzenia o Lidze Mistrzów zaczynają się oddalać. Atmosfera wokół klubu gęstnieje, a presja narasta zarówno na boisku, jak i w gabinetach zarządu.

Przeczytaj także – Były kapitan Chelsea kupi klub piłkarski EFL

Rosnące napięcie i pytania o przyszłość trenera

Liam Rosenior, który jeszcze niedawno cieszył się pełnym poparciem właścicieli, dziś otwarcie przyznaje, że sytuacja staje się poważna. Choć klub deklarował wcześniej, że jego posada nie zależy wyłącznie od awansu do Ligi Mistrzów, seria słabych wyników zmieniła optykę.

Sam szkoleniowiec nie ukrywa, że czuje ciężar odpowiedzialności:

„W Chelsea przegraliśmy cztery ostatnie mecze ligowe. To nie jest wystarczające. Niezależnie od tego, co klub myśli o mojej pracy długoterminowo, muszę dostarczać wyniki teraz.”

Rosenior podkreślił również, że popełniał błędy i zapewne popełni kolejne, ale wierzy w wsparcie zespołu i dyrektorów sportowych. Jednocześnie zaznaczył, że nie może mówić o przyszłości, jeśli teraźniejszość nie przynosi rezultatów.

Przeczytaj także – Pomocnik Chelsea bliski podpisania nowego kontraktu do 2033 roku

Zarząd wspiera… ale coraz ostrożniej

Współwłaściciel klubu, Behdad Eghbali, jeszcze niedawno publicznie bronił trenera, choć jego słowa brzmiały bardziej jak warunkowe poparcie niż twarda deklaracja:

„To biznes wyników. Wierzymy w Liama, ale ostatnie pięć–sześć meczów było trudnych.”

Dziś to wsparcie wydaje się kruche. Kibice coraz głośniej wyrażają niezadowolenie, a nastroje na Stamford Bridge stają się coraz bardziej napięte. Ostatnia porażka tylko dolała oliwy do ognia.

„Nie możemy się poddać”

Rosenior przyznaje, że drużyna sama postawiła się w trudnej sytuacji, ale zapewnia, że nie zamierza rezygnować:

„Musimy być realistami. Utrudniliśmy sobie zadanie, ale nie możemy się poddać. Walczymy dalej.”

„Jesteśmy wszyscy zjednoczeni, niezależnie od tego, czy jesteśmy w Lidze Mistrzów, czy nie, i niezależnie od tego, czego ta drużyna potrzebuje, aby odnieść sukces w dłuższej perspektywie”.

Co dalej?

Na ten moment Rosenior pozostaje na stanowisku, jednak jego przyszłość zależy wyłącznie od najbliższych wyników. Jeśli Chelsea szybko nie odbije się od dna, zmiana na ławce trenerskiej może stać się nieunikniona.

Brak postów do wyświetlenia