
W lipcu 2023 roku Leeds sprowadziło Daniela Farke. Klub zanurzył się od szczytu sezonu z Marcelo Bielsą (zanim został zwolniony), teraz nadszedł czas na stworzenie stabilności. Pierwszym zadaniem dla Niemca było powrót klubu do Premier League. Udało się to za drugim razem, potem nastąpił transfer do najtrudniejszej ligi świata, a wielu nie było pewnych, czy Farke ma to, czego potrzeba, by odnieść sukces na najwyższym poziomie. Po trudnej połowie sezonu Leeds się obudziło – teraz nadchodzi nagroda dla Farke.
Whites poprawiali się z roku na rok pod rządami Niemców, zajmując trzecie miejsce w Championship w jego pierwszym sezonie, a sezon z 100 punktami zapewnił im tytuł Drugiej Dywizji rok później. W zeszłym sezonie Leeds zajęło 14. miejsce po powrocie do Premier League, a po imponującym letnim okresie wzmocnień klub solidnie rozpoczął nowy sezon i ma szansę awansować na trzecie miejsce, jeśli uda im się wygrać z Newcastle United na Elland Road w poniedziałkowy wieczór.
PRZECZYTAJ: Carrick daje Manchesterowi United 'retrospekcję Rubena Amorima’, ale jest bezpieczny
Wchodząc w czwarty i ostatni rok kontraktu w Leeds, klub jasno dał do zrozumienia, że chce zobowiązać Farke do nowego kontraktu.
TEAMtalk poinformował w czerwcu, że właściciele klubu, 49ers Enterprises, od kilku tygodni prowadzili rozmowy z 49-latkiem, aby zapewnić sobie przyszłość.
Czytaj na F7: Haaland pod wrażeniem po derbach Manchesteru: 'Wygląda trochę jak wilk’
W zeszłym tygodniu media poinformowały, że obecnie pracują nad „ostatecznymi szczegółami” przedłużenia, które wydają się przynosić menedżerowi znaczną podwyżkę w stosunku do obecnej umowy na 4 miliony funtów rocznie. Teraz pozostaje tylko kwestią czasu, a nie czy ogłoszenie zostanie wydane.
Daniel Farke pokazał kibicom Leeds, że jest trenerem dobrych czasów, a teraz nowy kontrakt będzie spokojny.
Czytaj na English Clubs: Antonio Nusa z ostatnim przełomem!












