
Arne Slot zapisał się w historii Liverpoolu w sezonie 2024/25, ale w kolejnym roku sam przeszedł do historii na Anfield. Holender nadal jest opłacany przez Liverpool do lata 2027 roku, ale oczywiście nie ma „obowiązku obecności” w biurze. Absurdalna sytuacja zarezerwowana dla świata piłki nożnej. To właśnie zarząd Liverpoolu da zielone światło Slotowi na nową posadę trenera. To światło jest teraz zapalone.
W minionym tygodniu były trener Liverpoolu i Feyenoordu był silnym kandydatem na miejsce Ronalda Koemana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Holandii, ale nawet przy realnym zainteresowaniu umowa była warunkowana tym, że Liverpool da zielone światło zwolnionemu trenerowi – który otrzyma wynagrodzenie do przyszłego lata – na znalezienie nowego pracodawcy.
PRZECZYTAJ: Roy Keane przywraca do życia starego Alf-Inge Hålanda po bezlitosnym komentarzu na Mistrzostwach Świata
Holenderski portal De Telegraaf donosi, że Liverpool jest gotów właśnie to zrobić. Jednym z powodów jest to, że Liverpool zaoferował uzupełnienie pensji Arne Slota do poziomu, który w innym przypadku mógłby zarobić jako trener klubu Premier League. To zaoszczędzi Liverpoolowi kilka milionów, równoważnych płacom wypłacanym przez Holandię.
Podobno zarząd Liverpoolu powiedział Slotowi, że nie chcą przeszkadzać mu w dalszym rozwoju kariery, po jego niezwykle profesjonalnym poradzieniu sobie z dość zaskakującym zwolnieniem. Gdyby Slot przeszedł do bezpośredniego rywala w Premier League, nastawienie Liverpoolu z pewnością byłoby inne.
Przeczytaj na Radiosporten: Klub Premier League zmierzy się w przyszły wtorek z norweskim bramkarzem Ørjanem Nylandem
Dlatego prawdopodobnie z ulgą Arne Slot chce teraz opuścić piłkę klubową i wejść do reprezentacji narodowej.















