
Katastrofa Manchesteru United trwa. Bournemouth upokorzyło „Czerwone Diabły” na Old Trafford.
Manchester United pogrąża się w coraz większym kryzysie. W niedzielne popołudnie zespół prowadzony przez Michaela Carricka poniósł kolejną bolesną porażkę, przegrywając na własnym stadionie z Bournemouth aż 0:3. To już ósmy mecz z rzędu bez zwycięstwa dla „Czerwonych Diabłów”, a sytuacja klubu staje się coraz bardziej dramatyczna.
Spotkanie miało być okazją do przełamania po wcześniejszej klęsce 1:4 z Como w Lidze Mistrzów. Carrick zdecydował się nawet na zmiany w składzie, pozostawiając na ławce rezerwowych między innymi Bruno Fernandesa i Matheusa Cunhę. Efekt okazał się jednak daleki od oczekiwań kibiców.
Już w pierwszej połowie Bournemouth bezlitośnie wykorzystało błędy defensywy gospodarzy. Wynik otworzył Rayan, który w 38. minucie pokonał bramkarza United. Zaledwie pięć minut później prowadzenie podwyższył Marcus Tavernier, a Old Trafford momentalnie ucichło.
Przeczytaj także – Maja Chwalińska zachwyca świat. Znany dziennikarz nadał jej wyjątkowy przydomek
Po przerwie gospodarze próbowali wrócić do gry, jednak ich problemy tylko się pogłębiały. W 71. minucie fatalny błąd popełnił Senne Lammens. Bramkarz Manchesteru opuścił swoje pole karne, co bezlitośnie wykorzystał Evanilson. Napastnik Bournemouth minął golkipera i skierował piłkę do pustej bramki, ustalając wynik spotkania na 3:0.
𝐊𝐎𝐒𝐙𝐌𝐀𝐑 𝐌𝐀𝐍𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑𝐔 𝐔𝐍𝐈𝐓𝐄𝐃! 🫢
Bournemouth wykorzystało błąd Senne Lammensa i Evanilson trafił na 3:0!
📺Transmisja meczu: https://t.co/9iruEUgelR https://t.co/MIdN48hpCa
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026
Porażka oznacza, że Manchester United po ośmiu kolejkach ma na koncie zaledwie siedem punktów i zajmuje dopiero 16. miejsce w tabeli. Przewaga nad strefą spadkową jest minimalna, co tylko potęguje frustrację kibiców.
Coraz większa presja spada również na Michaela Carricka. Brytyjskie media od kilku dni spekulują o jego możliwym zwolnieniu, a w gronie kandydatów do objęcia zespołu wymienia się takie nazwiska jak Eddie Howe, Julian Nagelsmann czy Antonio Conte.
Przeczytaj także – Emocjonalne słowa Lewandowskiego. Mówi wprost o życiu po futbolu
Co ciekawe, część kibiców zebranych na Old Trafford po końcowym gwizdku okazała wsparcie obecnemu szkoleniowcowi. Ich zdaniem problemy klubu sięgają znacznie głębiej i nie ograniczają się wyłącznie do pracy trenera. Na celowniku fanów znaleźli się również klubowi działacze oraz właściciele.
Statystyki są bezlitosne. Manchester United nie wygrał już od ośmiu spotkań, a tak fatalnej serii klub nie zanotował od 2015 roku, gdy trenerem był Louis van Gaal. Dla jednego z największych klubów świata to wynik, który trudno sobie wyobrazić.
Przed „Czerwonymi Diabłami” kolejne bardzo wymagające mecze. Najpierw ligowe starcie z Chelsea, a następnie potyczka w Lidze Mistrzów z Romą. Jeśli Manchester szybko nie przerwie fatalnej passy, kryzys może przerodzić się w prawdziwą katastrofę.
Manchester United – Bournemouth 0:3 (0:2)
Bramki:
- Rayan 38′
- Marcus Tavernier 43′
- Evanilson 71′












